Włodek Pawlik - Songs Without Words
◄ Powróć

Włodek Pawlik - Songs Without Words

 
 
 25 czerwiec 20:00
Jazz Cafe   |   Łomianki, Polska

Płyta Songs Without Words (Pieśni bez słów) Włodka Pawlika - pianisty, kompozytora, laureata nagrody Grammy z 2014 roku, to już jego siódmy solowy album, począwszy od wydanej na winylu w roku 1987 Quasi Total poprzez Four Seasons, Koniec Wieku, Kolędy Polskie z 2004 i 2013 roku aż po podwójny album Grand Piano z 2009. Wszystkie solowe płyty spotkały się entuzjastycznym przyjęciem zarówno przez krytyków muzycznych jak i publiczność zgromadzoną na niezliczonych koncertach.

Tym razem chcemy zabrać słuchaczy w magiczną podróż do świata, w którym tworzymy jedyną w swoim rodzaju globalną rodzinę rozumiejącą się bez słów. To dzięki muzyce, przy wszystkich dzielących nas różnicach, odnajdujemy duchową przestrzeń, która nas łączy. A dzieje się to za sprawą dźwięków które, jak się wydaje, towarzyszą nam od zawsze. 
Na tej płycie Włodek sięgnął do swoich ulubionych standardów muzyki jazzowej i popularnej, które we właściwy sobie sposób przetworzył w intymne, pełne wyrafinowania fortepianowe improwizacje. Już od pierwszych dźwięków The Sound of Silence aż do ostatnich, nostalgicznych fraz fortepianu zamykających tę niezwykłą muzyczną wędrówkę utworem Georga Harrisona Something, mamy do czynienia z hipnotyczną przyjemnością obcowania z muzyką przepełnioną szlachetną prostotą i spokojem. 
Fenomen sztuki pianistycznej Pawlika najtrafniej opisała dla „Gazety Wyborczej” zmarła przedwcześnie w 2016 znakomita dziennikarka Dorota Gonet, której obszerny fragment recenzji pozwolę sobie zacytować.
Jolanta Pawlik , producent ,„PawlikRelations” 2017

Słuchacze w transie na koncercie Pawlika 
Każdy koncert Włodka Pawlika jest inny i na dobrą sprawę chcąc opisać, na czym polega fenomen tego artysty, należałoby jeździć za nim wszędzie tam, gdzie występuje. Jak za gwiazdą rocka. Z tą różnicą, że gwiazdy rocka na koncertach mają wypisaną kolejność numerów, jakie zagrają i generalnie są dość przewidywalne. 
Tymczasem Włodek Pawlik wychodzi na estradę, kłania się publiczności, idzie do fortepianu, z którym też się wita, dotykając klawiszy i strun - i być może właśnie wtedy, w ciągu kilkudziesięciu sekund dzielących go od rozpoczęcia koncertu, powstaje koncepcja pierwszych fraz. Zero gwiazdorstwa, udawania, naciągania. Jaki zatem był Włodek Pawlik grający na Steinwayu w sobotnie popołudnie w Filharmonii Lubelskiej?Przede wszystkim autentyczny. Delikatny , subtelny ,pełen dobrej energii , humoru i pomysłów. No i znakomity warsztatowo. Przez blisko półtorej godziny improwizował, wprawiając publiczność w rodzaj dobrego transu, prowadząc słuchaczy dalej i dalej w głąb magnetyzującego rytmu i brzmienia instrumentu, który chwilami nie brzmiał już jak fortepian. Ja sama w pewnym momencie wyraźnie słyszałam w niskim rejestrze coś na wzór głosu ludzkiego albo brzmienia syntezatora. Improwizacje Pawlika przypominają ewangeliczny dar języków. Posługując się językiem muzyki, z całym bogactwem środków mu właściwych, pokazuje, że może to być język uniwersalny, zrozumiały dla każdego. Słuchanie Pawlika przypomina też trochę czytanie fascynującej książki. Tak jak kolejne strony lektury, tak jego gra przynosi zaskakujące rozwiązania. Łatwość, z jaką ten artysta porusza się po świecie harmonii, jest imponująca. Alteracje prowadzące do modulacji używane ze smakiem świadczącym o solidnym warsztacie kompozytorskim, ogromna lekkość w prowadzeniu frazy - dają poczucie obcowania w świecie bezpiecznym i pozbawionym zgrzytów (nie mylić z monotonią czy konformizmem!). Czasem się uśmiechał nad klawiaturą do własnych myśli czy skojarzeń i wtedy najlepiej widać było, jak bardzo jest zanurzony w tym, co robi i jak jest to autentyczne. W pewnym momencie rozejrzałam się wokół. Ludzie mieli przymknięte oczy, uśmiechali się. W jakiś sposób wszyscy mieliśmy poczucie, że uczestniczymy w czymś niezwykłym. Że obcujemy z prawdziwą sztuką, jakkolwiek pompatycznie to brzmi. Lubelski koncert Włodka Pawlika odbywał się w ramach promocji płyty "Grand Piano". Zakończył się kilkoma bisami i długo niemilknącymi oklaskami. 
Dorota Gonet Gazeta Wyborcza 2009-11-23 

Start: 20.00
Wejście: 19.00

Rezerwacja biletów: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.


Strona WWWhttps://www.facebook.com/events/320397205158430/
AddresWarszawska 69, 05-092 Łomianki, Polska
 

Mapa


 

Dostępne terminy

  • 25 czerwiec 20:00

Powered by iCagenda

NAJNOWSZE WYDANIE

JazzPRESS

WIESZ O CIEKAWYM KONCERCIE?
NAPISZ DO NAS

ARCHIWUM

O NAS

  • RadioJAZZ.FM
  • Fundacja EuroJAZZ
  • JazzPRESS. Bezpłatny e-miesięcznik o jazzie i muzyce improwizowanej. Wydawcą JazzPRESSu i RadioJAZZ.FM jest Fundacja EuroJAZZ.
  • Zapraszamy do współpracy autorów, dziennikarzy - kontakt

KONTAKT

  • Redakcja miesięcznika
  • Piotr Wickowski:
    JazzPRESS
    Bemowskie Centrum Kultury
    ul. Górczewska 201
    01-459 Warszawa

  • Marketing i reklama
  • Agnieszka Holwek:
 

WSPIERAJĄ NAS