Felieton Słowo

Muzyka & poezja: Amatorzy sztuki

Obrazek tytułowy

Gabriela Kurylewicz, Amatorzy sztuki, olej na desce, 22 II 2026, Firma Portretowa Gabrieli Kurylewicz, fot. Piwnica Artystyczna Kurylewiczów

Właściciel pewnej warszawskiej galerii sztuki, usytuowanej dość nisko (nad poziomem morza), ostatnio nagle odmówił mi przyjęcia w komis jednego mojego obrazu. Z trzech powodów: obraz jest za drogi, obraz jest namalowany na desce olejami i, po trzecie, jestem amatorką „w końcu”. Zrobiło mi się przykro, każdemu by się przykro zrobiło. Jednak gdy uważniej rozejrzałam sięwokoło, uświadomiłam sobie, że malarstwo wystawione obficie w tejże galerii na ścianach dużych i oświetlonych jaskrawo właściwie wcale mi się nie podoba. I gdybym miała zacząć malować podobnie – do autorów owych wyeksponowanych prac akrylem malowanych na wielkich blejtramach i w jednolitych ramach – to wolałabym nie malować wcale. O, jak to dobrze, że jestem amatorką!

W dziedzinie poezji nie inaczej. Swego czasu pewna oficyna wydawnicza w Krakowie (bardzo kanapowa i niemniej uznana) odmówiła mi wydrukowania wierszy, a ściśle tomu pt. Rymki. Odpowiedziano mi listownie, że w wydawnictwie tym skromnym i państwowym nie mam szans. Wprawdzie poezja moja jest interesująca, przyznają, ale ogólnie, i muszą mi to uświadomić, jest mi za dobrze. Mam przecież w Warszawie do dyspozycji mnóstwo wydawnictw stołecznych, mam wreszcie swoje wydawnictwo własne i mam swoją Piwnicę.

Idąc dalej w mojej opowieści, czasem zdarza mi się usłyszeć od wysoko postawionych managerów kultury, zatrudnionych w instytucjach publicznych lub monopolistycznych stowarzyszeniach, że oto muzyka moich Rodziców – Andrzeja Kurylewicza i Wandy Warskiej – już się „zestarzała” i dobrze, żeby ją „nowi” ludzie aranżowali i nowi wykonywali, bo publiczność nowa wolałaby ją w zrewitalizowaniu „konsumować”. Zwykli dodawać przy tym – owi mentorzy komercji – że zdanie moje odrębne, formułowane w obronie oryginału źródłowego słów, kompozycji i nagrań, musi być chybione, bo przecież w dziedzinie muzyki nie jestem profesjonalna, nie kończyłam podstawowych szkół, jestem amatorką.

O, jak cudownie, jakże lekko, być amatorką. Dzięki amatorstwu uniknęłam najgroźniejszego niebezpieczeństwa – nauczenia się tak wielu rzemiosł źle. A jako filozof profesjonalny (choć przecież w filozofii profesjonalistą nie można być i jest to ogromna i nieoszacowana szlachetność tego powołania) poznaję, że zamiast umieć coś myśleć i czynić źle, lepiej tego nie umieć. Amator idei zawsze będzie rozumiał Sokratesa lepiej niż zawodowy, rutynowy, wynajęty kłamca.

Starając się rozeznać w sytuacji ogólnoświatowej, odnoszę wrażenie, że nie stoimy nad przepaścią, lecz już w przepaść wpadliśmy, wciągnięci w jej otchłań przez polityków-deweloperów ślepych, głuchych, bezmyślnych, pazernych, niepohamowanych żadnym wyższym prawem ani uczuciem ani tym bardziej ideą dobra. Bliski Wschód w ogniu, Ukraina w ogniu. Świat nasz jest tak rozpalonykonfliktami, a katastrofa globu tak realna, że być może nie zostało już wiele, a być może już nic.

W tym punkcie ostatnim– lub o milimetr od niego – postanawiam całkowicie amatorsko zachować w miarę możliwości życzliwość i spokój. Pozostałe mi siły i przytomność ofiarowuję na rzecz sztuki, która jest dla mnie pracą, poznaniem i zarazem modlitwą. Proszę się nie lękać. Prawdziwi amatorzy sztuki nie są groźni. Prawdziwy miłośnik to obok prawdziwego filozofa i prawdziwego muzyka żywot najlepszy i najszlachetniejszy wybór drogi lub dróg do poznania idei transcendentnych dobra, piękna, prawdy, istnienia. Przypomnienie tej wskazówki platońskiej wydaje mi się odpowiednie w obecny, eschatologiczny czas, zwłaszcza że dla Platona – o czym już nie raz pisałam – sztuka to przeprowadzanie z niebytu do bytu, z nicości do życia, a najwyższą ze sztuk jest poezja, zaś zasadą poezji muzyka (mousike), służba duchowa złożona z kilku czynników – melos (opowieść), rythmos (rytm), harmonija (harmonia), logos (słowo prawdziwe, rozumne i piękne, mądrość) oraz kairos (właściwy czas).

Obok innych rzeczy, których amatorsko nauczyła mnie rodzinna, ukochana pracownia sztuki – Piwnica Artystyczna Kurylewiczów – są jeszcze naprawy i sprzątanie. Tak więc piszę wiersze, prozę filozoficzną, gram na fortepianie i uczę się grać coraz lepiej, komponuję też, gdy Bóg pozwoli, maluję, żeby zarobić na chleb i ser i jabłka, a wszystko uparcie amatorsko, i także amatorsko – żeby u mnie w domu i pracowni nie było „jak po włamaniu sowietów” – u siebie odkurzam, co najciekawsze, ponieważ odkurzam amatorsko, nie psuję swoich kilku czynnych odkurzaczy.

A ze spraw najnowszych, zaadoptowałam dzisiaj, naturalnie amatorsko, Państwa Grzegorza i Monikę Wasowskich, razem z ich długowłosą jamniczką seniorką, Frajdą, bo okazuje się, że są w podobnie nieuzasadnionej sytuacji jak i ja.

Na koniec 24 kwietnia 2026 roku zapraszam na moje wspólne z Anną Nasiłowską Spotkanie Twórcze i Filozoficzne w Domu Literatury w Warszawie. Będzie to 19 rocznica śmierci mojego Ojca, a jednocześnie przypomnienie, że Andrzej Kurylewicz – polski kompozytor, pianista, trębacz, puzonista, dyrygent, kolekcjoner broni białej, miłośnik poezji i psów, człowiek światu stworzonemu życzliwy, nie umarł, istnieje w swojej twórczości, zapisanej w zbiorze bytów duchowych, niezniszczalnych. Tymczasem, być może zmęczeni w długiej kolejce na poczcie, nie traćcie nadziei – obejrzyjcie w sposób nieuprzedzony mój obraz olejny na desce pt. Amatorzy sztuki i, proszę, spokojnie, bez niepotrzebnych ruchów, z ciszy, przeczytajcie wiersz pt. Kurz.

Gabriela Kurylewicz


KURZ

Kurz także jest dowodem

na istnienie świata.

Osiada na jego wyposażeniu,

przedrzeźniając formy.

Oczywiście pragniemy światła,

lecz z jego braku

musi czasem wystarczyć kurz,

choć nie wystarcza.

Dlatego czekamy

na światłoi cień

i kolor, i wybrzmienie.

Wyczekujemy,

sprzątamy, naprawiamy,

malujemy,

odnosimy sukcesy

lub jeszcze nie.

21 II 2026

Copyright Gabriela Kurylewicz & Fundacja Forma.

Tagi w artykule:

Powiązane artykuły

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO