Felieton Słowo

My Favorite Things (or quite the opposite…): All the Jazz Codes

Obrazek tytułowy

Jej pierwszą muzyczną pasją był zaangażowany politycznie hip-hop spod znaku Public Enemy i okolic. Kiedy hip-hop zaczął się komercjalizować, odkryła muzykę Boba Marleya, a potem wciągnął ją punk rock. Dokąd dalej mogła prowadzić tak wytyczona ścieżka muzycznych poszukiwań? Kolejnymi ulubionymi artystami stali się dla niej Miles Davis i Pharoah Sanders. W tworzonej dziś przez artystkę muzyce słychać wszystkie te młodzieńcze fascynacje, ale wydany w ubiegłym roku album Jazz Codes, jak sam tytuł wskazuje, to szczególny hołd dla tego właśnie gatunku.

Camae Ayewa znana jako Moor Mother, bo o niej mowa, to poetka, muzyk, edukatorka, wokalistka i aktywistka z Filadelfii. Jej Jazz Codes nie jest płytą stricte jazzową, więc trudno się dziwić, że niełatwo było ją znaleźć w podsumowaniach jazzowych albumów 2022 – chociaż New York Times czy Jazzfuel nie zawahały się przed umieszczeniem jej w tej kategorii. Moim zdaniem to bardzo dobra decyzja i w ramach suplementu do wyników JazzPRESSowego plebiscytu na wykonawcę i płytę minionego roku postaram się przybliżyć czytelnikom „jazzowe kody” w karierze Moor Mother – a jest ich znacznie więcej niż tylko ubiegłoroczna płyta.

W jednym z wywiadów Camae Ayewa przyznała, że On The Corner Milesa oraz Harvest Time z płyty Pharoah Sandersa wywołały w niej niemal obsesję na punkcie pętli, powtarzalnych fraz i riffów. Słychać to wyraźnie na jej pierwszych płytach, które zapewniły artystce uznanie w kręgach elektronicznej muzyki eksperymentalnej i awangardowej. W 2015 roku w ramach akcji Musicians Against Brutality Camae Ayewa zagrała improwizowany set z basistą Lukiem Stewartem i saksofonistą Keirem Neuringerem. Tuż po nich wystąpił nowojorski freejazzowy duet składający się z trębacza Aquilesa Navarro i perkusisty Tchesera Holmesa. Wkrótce te dwa kameralne składy zbliżyły się do siebie na tyle, że z ich połączonych sił powstał rewelacyjny zespół Irreversible Entanglements. W jego twórczości jazz spotyka się z zaangażowanymi społecznie i politycznie tekstami Moor Mother, tworząc jedyną w swoim rodzaju, wybuchową mieszankę. Jeśli ktoś jeszcze nie słyszał, to polecam choćby ostatni jak dotąd album grupy Open the Gates (2021).

Debiut Irreversible Entanglements ukazał się w 2017 roku. Nie przeszkodziło to jednak Moor Mother w kontynuowaniu twórczości solowej. W tym właśnie roku artystka wystąpiła na festiwalu muzyki eksperymentalnej w Rydze na Łotwie. Za kulisami festiwalowej sceny poznała współzałożyciela Art Ensemble Of Chicago Roscoe Mitchella. Muzyk wysłuchał jej koncertu, a potem zaproponował wspólny występ. Efektem tego spotkania było zaproszenie Moor Mother do składu legendarnego zespołu, co zostało udokumentowane na płycie We Are On the Edge: A 50th Anniversary Celebration. W tytułowym utworze, nawiązującym do realiów życia Afroamerykanów, poetka deklaruje: „Jesteśmy na krawędzi / jesteśmy na krawędzi zwycięstwa!”.

Camae Ayewa daje wyraz swojemu aktywizmowi i społecznemu zaangażowaniu także podczas gościnnego udziału w projektach innych artystów. Na pewno warto w tym miejscu wspomnieć ostatnią płytę Sons of Kemet Black to the Future, gdzie wystąpiła w poruszającym utworze Pick Up Your Burning Cross, czy album The Plastik Beatniks – All Those Streets I Must Find Cities For (o którym pisałem w tej rubryce w Jazz PRESSie – nr 7/8 2022). Co ciekawe, na obu tych płytach wystąpiła także Angel Bat Dawid – artystka, której z całą pewnością także należałoby poświęcić więcej miejsca w My FavoriteThings (or quite the opposite…), i mam nadzieję, że kiedyś to nastąpi.

Myślę, że nie trzeba już nikogo przekonywać, że pojawienie się Moor Mother w jazzowych podsumowaniach roku nie jest bezzasadne. Wróćmy więc do Jazz Codes. Zaczęło się od wiersza. Potem powstał cały tomik napisany na cześć ikon jazzu i bluesa, takich jak Woody Shaw, Amina Claudine Myers czy Mary Lou Williams. Tomik aż domagał się muzyki. Na początku 2020 roku Ayewa poprosiła więc szwedzkiego producenta Olofa Melandera o kilka pętli jazzowych, które mogłyby jej posłużyć do stworzenia „ścieżki dźwiękowej” do Jazz Codes. Otrzymała około stu tracków i pandemiczną przerwę w koncertowej aktywności poświęciła na stworzenie materiału na album. Poza wykorzystaniem dźwięków przesłanych przez Melandera – Ayewa zaprosiła do wirtualnej (z powodu pandemii) współpracy grupę świetnych muzyków. Towarzyszyli jej koledzy z Irreversible Entanglements – Keir Neuringer, Aquiles Navarro, Luke Stewart i Tcheser Holmes oraz m. in. flecistka Nicole Mitchell, którą Moor Mother poznała podczas współpracy z Art Ensemble of Chicago, harfistka Mary Lattimore, pianista Jason Moran i wokaliści – Melanie Charles, Akai Solo, Orion Sun i Wolf Weston.

Jazz Codes to płyta bardzo głęboko zakorzeniona w tradycji czarnej muzyki – nietylko jazzu, ale także hip-hopu, soulu, funku, bluesa. Materiał przywołuje na myśl do dziś aktywną ideę Afrofuturyzmu, do którego zresztą bezpośrednio odwołuje się współtworzony przez Moor Mother kolektyw Black Quantum Futurism. Płyta jest bardziej ustrukturyzowana w stosunku do wcześniejszych solowych dokonań artystki, więcej jest na niej melodii, brzmieniowego ciepła i tym samym to chyba najbardziej przystępny z jej dotychczasowych albumów. Nie oznacza to jednak, że artystka idzie na jakiekolwiek kompromisy – niebrakuje tu energii i buntu, choć z pewnością mniej jest surowego gniewu. Może to najlepszy moment, aby wszyscy, którzy nie znają jeszcze Moor Mother, sięgnęli po jej twórczość. Dla mnie Jazz Codes to bez wątpienia jedna z ważniejszych płyt minionego roku.

Piotr Rytowski

Tagi w artykule:

Powiązane artykuły

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO