dlugiJP 7/2021
Felieton Słowo

My Favorite Things (or quite the opposite…): Do sanatorium (bez skierowania)!

Obrazek tytułowy

fot. archiwum autora

Czy może ktoś pamięta historię o Gribojedowie i Szekspirze? Pojawiła się ona w opowiadaniu Janusza Głowackiego Polowanie na muchy, a potem dotarła do szerszej publiczności dzięki filmowej adaptacji Andrzeja Wajdy. Bohater opowiadania, którego pierwowzorem był Janusz Szpotański, zostaje usunięty ze studiów za sprawą pracy Szekspir Gribojedowem literatury angielskiej, „zainspirowanej” opracowaniem Gribojedow Szekspirem literatury rosyjskiej. Anegdotę tę przypomniałem sobie, będąc w czerwcu tego roku na Dolnym Śląsku w Sokołowsku.

Sokołowsko to wieś oddalona o kilkanaście kilometrów od Wałbrzycha. Miejscowość o uzdrowiskowym charakterze nazywana jest czasem polskim Davos. Może wydawać się to niedorzeczne, kiedy spojrzymy dziś na oba te miejsca. Chciałoby się powiedzieć, że to jak zrównanie Gribojedowa z Szekspirem. A jeśli zaryzykowalibyśmy stwierdzenie, że Davos to szwajcarskie Sokołowsko? Okazuje się, że to nie żart. W 1855 roku w Sokołowsku, które wtedy nazywało się Görbersdorf, powstało powołane do życia przez niemieckiego lekarza Hermanna Brehmera pierwsze na świecie specjalistyczne sanatorium dla gruźlików, w którym zastosowano nowatorską metodę leczenia klimatyczno-dietetycznego. To właśnie na jego wzór został stworzony ośrodek leczenia gruźlicy w Davos. Idąc tym tropem, można zaryzykować stwierdzenie, że gdyby nie Sokołowsko, Tomasz Mann nie napisałby Czarodziejskiej góry… W ten sposób dochodzimy do sedna tematu, czyli związków Sokołowska z kulturą – w tym, rzecz jasna, także z jazzem.

W miejscowości, która nie ma nawet tysiąca mieszkańców, odbywają się cztery letnie festiwale kulturalne. Podejrzewam, że współczynnik „festiwalowości na głowę mieszkańca” może być w przypadku Sokołowska trudny do pobicia. Co ciekawe, wszystko zaczęło się w podwarszawskiej Podkowie Leśnej, gdzie w 2004 roku dwoje artystów – Bożenna Biskupska i Zygmunt Rytka – założyli Fundację Sztuki Współczesnej In Situ. W 2007 roku trafili do Sokołowska i stwierdzili, że jest to idealne miejsce, aby stworzyć przestrzeń do realizacji projektów artystycznych, interdyscyplinarnych działań twórczych i spotkań.

Od 2011 roku Fundacja organizuje w Sokołowsku Międzynarodowy Festiwal Sztuki Efemerycznej Konteksty oraz Festiwal Filmowy Hommage á Kieślowski. Ten ostatni związany jest z mało znanym faktem, że właśnie w Sokołowsku Krzysztof Kieślowski, z racji choroby płuc, spędził część swojego dzieciństwa. Jednym z istotnych działań fundacji In Situ jest prowadzone w ramach Laboratorium Kultury Archiwum Twórczości Krzysztofa Kieślowskiego, w którym znajdują się scenariusze (także te nigdy nie zrealizowane!), scenopisy, fotografie czy nagrody zdobyte przez reżysera.

sanatorium2_Easy-Resize.com.jpg

W 2014 roku ruszył Międzynarodowy Festiwal Muzyki Eksperymentalnej i Improwizowanej Sanatorium Dźwięku. Najmłodszym projektem jest Sokołowsko Jazz feat. Tomasz Stańko Days. Głównym punktem imprezy, która odbyła się we wrześniu ubiegłego roku, był nawiązujący do muzyki Stańki międzynarodowy projekt stworzony przez artystów berlińskiej i polskiej sceny muzyki improwizowanej: Milesa Perkina, Jima Blacka, Amalię Obrębowską i Macieja Obarę. W programie koncertu znalazły się kompozycje każdego z członków kwartetu oraz utwory samego Stańki. Były też prowadzone przez Petera Margasaka (dziennikarza, publikującego m.in. w dzienniku The New York Times i magazynach Rolling Stone i DownBeat) dyskusje o wpływie twórczości Stańki na współczesną scenę jazzową oraz projekcje archiwalnych koncertów.

Sokołowsko Jazz nie jest jednak (przynajmniej na razie) kluczowym wydarzeniem muzycznym w Sokołowsku. Tym bez wątpienia jest Sanatorium Dźwięku, ale także w przypadku tej imprezy jazzowych tropów nie musimy długo szukać. Myślę, że niewielu czytelników JazzPRESSu ma tak dobrą pamięć, aby przywołać okładkę z października 2013 roku, ale od czego mamy archiwum (jazzpress.pl/archiwum). Bohaterem wspomnianego wydania był Gerard Lebik. Muzyk improwizujący, którego ścieżka artystyczna wiedzie od klasycznego wykształcenia przez jazz i free improvisation po muzykę eksperymentalną i sound art. To właśnie Lebik wraz z Zuzanną Fogtt (która wspólnie z Bożenną Biskupską szefuje fundacji In Situ) od lat stoją za festiwalem, który zyskał już miano kultowego.

Fani jazzu z pewnością kojarzą Gerarda Lebika z formacji, z którymi czasem można go usłyszeć do dziś – kwartetów i kwintetów Piotra Wojtasika czy Piotra Damasiewcza i Power of the Horns tego ostatniego. W archiwalnym numerze JazzPRESSu można znaleźć ciekawostkę – artysta współpracował między innymi z Jaimie Branch, na długo przed tym, zanim stała się sławna dzięki albumowi Fly or Die. Dziś Lebik częściej niż z saksofonu korzysta ze sprzężeń zwrotnych, oscylacji, rezonansów i szumów. W jego twórczości równie ważne co sam dźwięk staje się medium użyte do jego wygenerowania i przestrzeń, w jakiej się rozprzestrzenia. Podobnie jest z Sanatorium Dźwięku, w przypadku którego trudno czasem mówić o koncertach, raczej o dźwiękowych instalacjach czy performansach. Znaczna część projektów tworzona jest przez artystów specjalnie na festiwal, niektóre z nich powstają podczas rezydencji artystycznych w Laboratorium Kultury Sokołowsko prowadzonym przez fundację. Fundacja zajmuje się też renowacją zrujnowanego XIX-wiecznego budynku Sanatorium Dr. Brehmera, który już stał się miejscem niezwykle oryginalnych działań artystycznych, a w przyszłości będzie główną siedzibą Międzynarodowego Laboratorium Kultury.

Siódma edycja Sanatorium Dźwięku już za chwilę! W połowie sierpnia będziemy mieli okazję spotkać się na festiwalu z osiemnastką artystów, w otoczeniu przepięknej sudeckiej natury i XIX-wiecznej poniemieckiej architektury. Zanurzyć się w dźwiękach i w sokołowskim powietrzu. Z tego, co wiem, takiego Sanatorium nie ma nawet Davos… Wszystkich zainteresowanych gorąco zachęcam do zapoznania się ze szczegółami na stronie sokolowsko.org albo profilu facebookowym Sanatorium Dźwięku. Do zobaczenia w Sokołowsku!

Piotr Rytowski

Tagi w artykule:

Powiązane artykuły

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO