Papierowy JazzPRESS
Felieton

Złota Era Van Geldera: Feeling

Obrazek tytułowy

Ike Quebec – Blue and Sentimental Blue Note Records, 1963

Skoro obchodzimy jubileusz 80-lecia Blue Note, muszę napisać o postaci wyjątkowo zasłużonej dla tej legendarnej wytwórni. Chodzi o saksofonistę tenorowego Ike'a Quebeca. Gdy padnie hasło Blue Note, przychodzą nam natychmiast do głowy nazwiska dwóch założycieli – Alfreda Liona i Francisa Wolffa. Potem myślimy o Van Gelderze i całej chmarze doborowych muzyków w rodzaju Smitha, Silvera, Monka czy Blakeya. Tymczasem musimy sobie uświadomić, że gdyby nie Ike Quebec, to nie wiadomo, czy byłoby dzisiaj co świętować!

Początkowo bowiem Blue Note rejestrowała muzykę tworzoną przez artystów swingowych albo wręcz tradycjonalistów – w rodzaju klarnecisty Edmonda Halla. Na początku lat czterdziestych Lion i Wolff poznali Ike Quebeca, z którym szybko się zaprzyjaźnili. To Ike stał się ich doradcą i mentorem w kwestii rodzącego się właśnie modern jazzu. To on wprowadził ich w hermetyczne wówczas środowisko bopersów, gdzie poznali Buda Powella, Theloniousa Monka i Tadda Damerona. Potem – jak to się mówi – poszło już z górki.

Niestety sam Ike, jak wielu jego kolegów, popadł wkrótce w poważny nałóg heroinowy i na kilka lat zniknął z muzycznej sceny. Ale powrócił w drugiej połowie lat pięćdziesiątych i pracował aż do śmierci w 1963 roku jako kierownik artystyczny Blue Note i szef działu repertuaru. Był obecny na prawie wszystkich sesjach nagraniowych i asystował Lionowi przy produkcji płyt. Innymi słowy – nic w tej wytwórni nie działo się bez jego wiedzy i udziału.

I ciekawostka, oto ostatnią sesję nagraniową w starym studiu Van Geldera w Hackensack (1 lipca 1959 roku) i zarazem pierwszą w Engelwood Cliffs (20 lipca 1959 roku) miał właśnie Ike Quebec, zapewne nieprzypadkowo.

Saksofonista nagrywał dla Blue Note już od 1944 roku, ale głównie single. Dopiero pod sam koniec życia zrealizował kilka własnych albumów, z których najbardziej znane są dwa: Heavy Soul i Blue & Sentimental – nagrane w 1961 roku. Lubię oba, ale chyba bardziej ten drugi, ze względu na udział gitarzysty Granta Greena.

Kiedy dzisiaj słucha się tego albumu, uderza zrazu pewien anachronizm w stylistyce Quebeca. W tytułowym utworze saksofon Ike'a brzmi niemal jak instrument Colemana Hawkinsa. Podobny jest sposób prowadzenia narracji – „gawędziarstwo”, pewien surowy dramatyzm i „męska szorstkość”. Ale u Quebeca, w przeciwieństwie do Hawkinsa, więcej jest przestrzeni, pauz i swoistego soulowego feelingu. I właśnie ten feeling uznałbym za najważniejszą cechę gry Ike'a Quebeca.

Tu wracamy do początku, czyli swoistej filozofii, która towarzyszyła Alfredowi Lionowi i jego wytwórni od zarania. Oto pierwsza broszurka z logo Blue Note, wydrukowana w 1939 roku, zawierała deklarację, której początek wart jest przypomnienia. Napisano tam: „Wytwórnia Blue Note została powołana po to, by służyć bezkompromisowym formom ekspresji hot jazzu i, ogólnie mówiąc, swingu. Każdy konkretny styl gry, reprezentujący autentyczny muzyczny feeling, jest ekspresją autentyczną. Z natury swojej posiada ona swoją własną tradycję, artystyczne kryteria i swoją publiczność”.

Zaiste, nie mógł sobie Alfred Lion dobrać do współpracy lepszego fachowca od feelingu niż Ike Quebec. Warto w tym miejscu wspomnieć, że wytwórnia Blue Note, w przeciwieństwie do wielu innych, nie liczyła się z kosztami i jeśli jakaś sesja nagraniowa była nieudana, wymazywano ją z taśmy. Dlatego tak mało, jeśli w ogóle się zdarzały, było w jej historii ewidentnych knotów.

Wracając do płyty Ike'a, trzeba zauważyć jeszcze dwie rzeczy: po pierwsze fantastyczną sekcję rytmiczną w postaci tandemu Paul Chambers / Philly Joe Jones, a po drugie fakt, że Quebec gra tutaj nie tylko na saksofonie, ale także na fortepianie. Aha, jeszcze jedno – mimo że nagrano Blue & Sentimental w 1961 roku, to Blue Note wydało ten album dopiero dwa lata później, już po śmierci Ike'a.


Tekst ukazał się w magazynie JazzPRESS 4/2019

Tagi w artykule:

Powiązane artykuły

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO