„Inspiracją do stworzenia naszego albumu była chęć przedstawienia gitary basowej w innym ujęciu, niż zwykło się ją słyszeć. W tym projekcie jest przestrojona do stroju między gitarą a basem. Odgrywa rolę melodyczną i harmoniczną, często oddając niższe rejestry fortepianowi” – zdradza Franciszek Pospieszalski w zapowiedzi nowego albumu.
Bas lidera korzysta z brzmień gitary, a całość budzi skojarzenia z nurtem jazz rocka. Za sprawą perkusisty, który gra ostrzejszymi uderzeniami i używa raczej niespotykanego w jazzie zestawu perkusyjnego marki Rogers, szala jeszcze mocniej przechyla się w kierunku energii rocka. „Fortepian w miksie również został zanurzony w przestrzeniach brzmieniowych, które dla klasycznego jazzu nie są oczywiste. Często materiał dźwiękowy naszego albumu korzysta z języka mainstreamowego jazzu, ale brzmienie szuka czegoś w kierunku rocka czy ambientu” – tłumaczy Pospieszalski.
Liderowi w Warsaw Band towarzyszą trębacz Ignacy Wendt, pianista Piotr Andrzejewski i perkusista Patryk Dobosz.