Papierowy JazzPRESS
Kanon Jazzu

The Olatunji Concert: The Last Live Recording – John Coltrane

Obrazek tytułowy

Ten tekst powstał dawno temu. Dziś jest równie aktualny jak kiedyś, a „The Olatunji Concert: The Last Live Recording” z pewnością zasługuje na należne miejsce w Kanonie Jazzu. Czemu więc pisać coś zupełnie od nowa? Do tego albumu musicie dojrzeć, podobnie jak ja dojrzewałem…

To trudna muzyka. Nie próbujcie jej ze znajomymi, którzy nie słuchają jazzu codziennie i nie mają w głowach co najmniej kilkuset płyt. Jeśli chcecie wyprosić gości, albo dokuczyć sąsiadom, to warto spróbować. Tego trzeba słuchać najgłośniej jak tylko się da.

Pamiętam, wiele lat temu, znając wspaniałe płyty Milesa Davisa usłyszałem gdzieś, albo przeczytałem, już nie pamiętam dokładnie, że nagrywał w stylu elektrycznym w latach siedemdziesiątych. Udałem się więc przy najbliższym pobycie w Berlinie, a było to kiedyś w końcówce lat osiemdziesiątych (wtedy tam był najbliższy sklep z płytami) i nabyłem „Bitches Brew”.

Po powrocie do domu oniemiałem. Przecież to straszny hałas, tak mi się wtedy, a było to jakieś 25 może 30 lat temu, wydawało. Płyta wylądowała na półce. Przeleżała tam dobre 10 lat. Kiedy do niej wróciłem, stwierdziłem, że rozumiem, doceniam, a nawet znajduję przyjemność w słuchaniu takiej muzyki. Jednak „Bitches Brew” Milesa to gładka, melodyjna, spokojna i ułożona muzyka w porównaniu z ostatnim koncertem Coltrane'a. Różnica pomiędzy tymi nagraniami jest chyba większa niż pomiędzy „Still Life” i „Zero Tolerance For Silence” Patha Metheny.

Takiej dozy energii, agresji, hałasu, nagromadzenia z pozoru przypadkowych dźwięków perkusji, fortepianu i dwu saksofonów próżno szukać na innych płytach. To doskonała, wspaniała, zniewalająca muzyka. Tak gęsta i treściwa, że nie pozwala oderwać się od pełnego skupienia słuchania choćby na chwilę. Jeśli jednak zgubimy koncentrację – w jednej chwili staje się bezładnym hałasem. To prawda, że na taką płytę trzeba mieć właściwy dzień. Nie wyobrażam sobie też słuchania takich nagrań w samochodzie w drodze do pracy.

Na płycie umieszczono dwa utwory, ale to właściwie nie ma żadnego znaczenia. Przez godzinę atakuje słuchacza ściana dźwięków, z pozoru chaotycznych, ale jeśli wsłuchać się uważnie, bardzo uporządkowanych i przemyślanych. Mamy również poczucie uczestnictwa w niepowtarzalnym wydarzeniu artystycznym. Absolutna improwizacja, niepowtarzalność, nieprzewidywalność, radość z tworzenia muzyki poparta entuzjazmem publiczności.

Mimo tego, że nagranie powstało w sposób niemalże amatorski, dźwięk jest bardzo czytelny, poszczególne instrumenty mają swoje miejsce w przestrzeni i całość brzmi doskonale.

Właściwie to chyba najintensywniejsza muzyka jaką znam. No może oprócz solowych nagrań Zbigniewa Seiferta, ale on momentami bardziej przypomina Coltrane'a niż ktokolwiek inny. Może dlatego, że zaczynał od saksofonu.

Płyta wymarzona dla wszystkich fanów free jazzu, muzyka do której trzeba dojrzeć i dorosnąć. Jeśli po pierwszym przesłuchaniu uznacie, że to nie ma sensu, odłóżcie płytę na półkę i spróbujcie nie wcześniej niż za 5 lat, albo za 1 000 wysłuchanych z uwagą płyt. Kiedyś nadejdzie właściwy moment. Ja to już na kilku osobach sprawdziłem i zawsze tak było.

JAZZ.FM poleca!
Rafał Garszczyński
Rafal[malpa]radiojazz.fm

  1. Introduction By Billy Taylor
  2. Ogunde
  3. My Favorite Things

John Coltrane – The Olatunji Concert: The Last Live Recording

Format: CD, Wytwórnia: Impulse!, Numer: 731458912026

John Coltrane – ts, ss, Pharoah Sanders – ts, Alice Coltrane – p, Jimmy Garrison – b, Rashied Ali – dr, Algie DeWitt – perc, Jumma Santos – perc

Tagi w artykule:

Powiązane artykuły

polecane

06 listopada

Rzeszów Jazz Festival 2018

Rzeszów

14 listopada

Bass & Beat Festival

Impart

Wrocław

14 listopada

Jazz Juniors w hołdzie Tomaszowi Stańce

Kraków

14 listopada

Festiwal Jazzowy „Jazz nad Łyną” Olsztyn 2018

Olsztyn

14 listopada

13. Silesian Jazz Festival

Katowice

14 listopada

Jazztopad 2018

Narodowe Forum Muzyki

Wrocław

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO