Papierowy JazzPRESS
Kanon Jazzu Recenzja

Oscar Pettiford – Oscar Pettiford Sextet

Obrazek tytułowy

Oscar Pettiford był jedną z najważniejszych postaci wczesnego be-bopu. Jego doskonale rozwijająca się w latach pięćdziesiątych karierę spowolniła nieco decyzja o przeprowadzce w 1958 roku do Danii, a później przerwała nagła śmierć w 1960 roku, w wieku 38 lat. Mimo krótkiej muzycznej historii, jeden z najważniejszych basistów bopowej rewolucji lat czterdziestych zdążył zagrać na wielu ważnych albumach. Do mojego jazzowego Kanonu nie miał jednak dotąd szczęścia. Wśród 277 albumów umieszczonych dotąd na światowej liście pojawił się jedynie na płycie Phineasa Newborna Jr. „Here Is Phineas”. Oczywiście kilka płyt z jego udziałem czeka w kolejce, niektóre nawet całkiem wysoko - jak choćby „Volume 1” i „Volume 2” Milesa Davisa, „Freedom Suite” Sonny Rollinsa, czy „Drum Suite” Arta Blakey’a. Inne będą musiały poczekać dłużej. Krótka, choć utrwalona na 3 płytach współpraca Pettiforda z Theloniousem Monkiem nie może również pozostać niezauważona i kiedyś znajdzie się w jazzowym Kanonie.

Oscar Pettiford to postać dla rozwoju nowoczesnego jazzu niezwykle ważna, musi być więc w Kanonie należycie reprezentowana. Najlepiej za pomocą jednego z osobistych albumów. Sesja zrealizowana w Nowym Jorku 21 marca 1954 roku jest doskonałą próbką talentu Oscara Pettiforda. Trzeba pamiętać, że jego kariera zaczynała się w czasach, kiedy basiści musieli walczyć o to, żeby dźwięki ich instrumentu przebiły się przez ścianę głośniejszych instrumentów, zarówno na estradzie, jak i w studiu nagraniowym, bowiem możliwości elektryfikacji kontrabasu pojawiły się powszechnie nieco później. Tym bardziej warto zatem docenić fakt, że Oscar Pettiford, nawet pełniąc rolę lidera nie przepycha się jakoś szczególnie i nie próbuje popisywać. Jednak w części utworów zaznacza podwójnie swoją obecność, nakładając na partie kontrabasu kolejną, zagraną na wiolonczeli, na której grał równie biegle. Jednak dziś pamiętamy Oscara Pettiforda głównie jako basistę, bowiem popyt na usługi wiolonczelistów w nowojorskim środowisku jazzowym był krótko po drugiej wojnie światowej dość ograniczony. Zresztą próby grania na wiolonczeli nie były zdarzeniem zaplanowanym przez samego Pettiforda, legenda głosi, że zaczął grać na tym instrumencie, kiedy będąc już znanym w nowojorskim środowisku basistą złamał rękę w czasie amatorskiej gry w baseball i wiolonczela była elementem rehabilitacji.

Początki wielkiej kariery Oscara Pettiforda przypadające na końcówkę lat czterdziestych to współpraca z niezwykle wówczas postępowymi i wyprzedzającymi swój czas zespołami Duke’a Ellingtona, Errolla Garnera i George’a Sherringa, a także Woody Hermana. Oscar Pettiford to basista, który jako pierwszy postanowił wyjść poza rolę pomocnika w jazzowej orkiestrze. Dlatego właśnie jego solowe nagrania są warte uwagi.

Album „Oscar Pettiford Sextet”, pierwotnie wydany jedynie we Francji przez Vogue jako 10 calowa płyta analogowa, został po raz pierwszy wydany w USA dopiero w 1963 roku przez Prestige jako „The Oscar Pettiford Memorial Album”. Sesja zrealizowana przez Leonarda Feathera dla francuskiej wytwórni była związana z wizytą w USA pianisty Henri Renauda. Jeśli pojawił się Renaud, nie mogło zabraknąć gitarzysty. Wcześniejsza współpraca Renauda z Jimmy Gourley’em była na tyle owocna, że w późniejszych latach wszystkie przygotowywane przez niego aranżacje zawierały istotne partie gitary. W sesji z Oscarem Pettifordem na gitarze zagrał Tal Farlow. Wszyscy uczestnicy nagrania dostali swoją chwilę, a czujna gra lidera pozwoliła rozwinąć wyśmienite partie solowe. Nałożenie partii kontrabasu i później dogranej wiolonczeli nie jest może pierwszą tego typu realizacją. Ma muzyczny sens i nie stanowi jedynie próbki możliwości studia nagraniowego.

Karierę Oscara Pettiforda przerwała nagła śmierć w wieku 38 lat. Przed muzykiem było wiele możliwości – mógł pozostać w Europie i cieszyć się wieloma możliwościami pracy z dala od rasowych prześladowań w USA, lub wrócić do Nowego Jorku i nagrywać z mistrzami hard-bopu. Album nagrany wspólnie z Henri Renauda jest doskonałą próbką jego możliwości jako wybitnego kontrabasisty i doskonałego lidera zespołu.

RadioJAZZ.FM poleca! Rafał Garszczyński Rafal[malpa]radiojazz.fm

  1. Burt's Pad
  2. Marcel The Furrier
  3. Stardust
  4. E-Lag
  5. Rhumblues
  6. Ondine
  7. Burt's Pad (Bonus)
  8. E-Lag (Bonus)

Oscar Pettiford Oscar Pettiford Sextet Format: CD Wytwórnia: Vogue / BMG Numer: 743214094525

Oscar Pettiford – b, cello, Al Cohn – ts, Kai Winding – tromb, Tal Farlow – g, Henri Renaud – p, Max Roach – dr.

Tagi w artykule:

polecane

16 kwietnia

Międzynarodowy Festiwal Starzy i Młodzi, czyli jazz w Krakowie

Festiwal

Kraków

23 kwietnia

godz: 19:00

11. LUBLIN JAZZ FESTIWAL

24 kwietnia

godz: 20:30

Jazz Session: Bipolar Order

Bardzo Bardzo

Warszawa

25 kwietnia

godz: 19:00

Jazz na BOK-u: Quiana Lynell

Białostocki Ośrodek Kultury

Białystok

25 kwietnia

godz: 19:00

Jerzy Małek Quintet /Jazz w Podziemiach Kamedulskich

Podziemia Kamedulskie

Warszawa

25 kwietnia

godz: 19:30

Kinley pres. JAZZ (Mietek Szcześniak & Krzysztof Herdzin Trio)

Klub SEN

Warszawa

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO