Papierowy JazzPRESS
Książki Recenzja

Katarzyna Olkiewicz i Piotr Baran – Serca bicie. Biografia Andrzeja Zauchy

Obrazek tytułowy

Dom Wydawniczy Rebis, 2020

Biorąc pod uwagę znaczenie postaci Andrzeja Zauchy w historii polskiej muzyki, dziwi fakt, że choć od jego śmierci minęło już niemal trzydzieści lat, to nie poświęcono mu jak dotąd zbyt wiele uwagi na polu biograficznym. Tę lukę próbuje uzupełnić książka Katarzyny Olkiewicz i Piotra Barana. Niestety nie do końca z sukcesem, bowiem Serca bicie nie jest klasyczną biografią.

Autorzy oparli się na wspomnieniach osób bliskich, przyjaciół i współpracowników Andrzeja Zauchy. Dostajemy więc raczej zbiór anegdot, wypowiedzi bardziej budujących portret bohatera książki niż opowiadających jego życiorys. Oczywiście to interesujące i atrakcyjne dla czytelnika podejście do tematu. Mamy możliwość poznania prawdziwie osobistego oblicza przede wszystkim człowieka, a dopiero potem artysty. Jednak w tym wszystkim zabrakło mi odrobiny chłodniejszego spojrzenia, czegoś więcej niż tylko nostalgicznych, nacechowanych ciągle żywym i zrozumiałym żalem z powodu straty przyjaciela, reminiscencji.

Nie podobało mi się również w tej książce poświęcenie tak wielkiej uwagi samemu zabójstwu Zauchy. Autorzy nie mogli chyba się zdecydować, czy chcą pisać o całym jego życiu czy tylko o tragicznej śmierci. Niepotrzebnie, moim zdaniem, uznali, że należy mocno wyeksponować właśnie ów wątek, który co i rusz przewija się na kartach książki, często w nieoczekiwanych i niestety niepotrzebnych momentach. Nadmierna uwaga poświęcona jest również historii zabójcy – Yvesa Goulaisa. Olkiewicz i Baran publikują chociażby zdjęcie zakładu karnego, gdzie odbywał on karę, ale nie znajdziemy w treści fotosów z przedstawienia Pana Twardowskiego, w którym tytułowy bohater książki odnosił sukcesy i po którym zginął. Niestety nie do końca udaje się też autorom zamaskować własne przekonanie, że zabójca nieco „wywinął” się sprawiedliwości.

Za to cennym uzupełnieniem jest dyskografia i zestawienie piosenek Andrzeja Zauchy, które udostępnił autorom książki Janusz Szrom, twórca znakomitej monografii Andrzej Zaucha Song Book. Szkoda tylko, że zabrakło skatalogowanych w ten sam sposób występów telewizyjnych, teatralnych i filmowych artysty. Sama książka Katarzyny Olkiewicz i Piotra Barana nazwana została „biografią” nieco na wyrost. Dobrze się ją czyta, trudno odmówić atrakcyjności zawartym w niej wspomnieniom. Ale według mnie fani Andrzeja Zauchy na jego biografię z prawdziwego zdarzenia muszą jeszcze poczekać.

Autor Krzysztof Komorek

Tagi w artykule:

Powiązane artykuły

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO