new 04-2021
Książki Słowo

Katarzyna Olter i przyjaciele – Jacek Olter – wspomnienia. Był taki chłopak

Obrazek tytułowy

Katarzyna Olter / Wydawnictwo Media Edmund Wolski, 2020

W styczniu tego roku minęło 20 lat od tragicznej śmierci Jacka Oltera. Z tej okazji nakładem lokalnego pilskiego wydawnictwa ukazała się książka Jacek Olter – wspomnienia. Był taki chłopak. Główną autorką, a może także inicjatorką tego projektu wydawniczego, jest siostra perkusisty – Katarzyna Olter. Bo autorów jest w zasadzie dwudziestu czterech. Poza siostrą perkusistę wspominają koledzy z dzieciństwa, ze szkoły muzycznej, pierwszy nauczyciel perkusji, muzycy i przyjaciele.

Zapewne część czytelników pamięta Oltera ze „złotych czasów yassu”. Grał w niemal wszystkich najważniejszych formacjach tego nurtu. Nie przeszkadzało mu to jednak we współpracy z Namysłowskim czy Ptaszynem. Swoją grą wywoływał zdumienie znacznie bardziej doświadczonych muzyków, nie tylko polskich. Cichy, skromny chłopak siadając za perkusją, spajał się z nią w jeden organizm i stawał się sercem każdego składu. Młodsi fani jazzu mogą znać Jacka z płyt i licznych wspomnień, które pojawiały się w m.in. w autobiografiach Tymona Tymańskiego, Mikołaja Trzaski czy Marcina Świetlickiego.

Osoby bardziej zainteresowane twórczością perkusisty okrzykniętego geniuszem znają pewnie także wydawnictwo Jacek Olter i 50 artystów – na które składają się wspaniała płyta wydana pięć lat po śmierci Jacka, nagrana z wykorzystaniem ścieżek z zapisem jego perkusji, oraz film dokumentalny Krystiana Matyska. Wydawać by się więc mogło, że źródeł wiedzy o Olterze jest wiele. Jednak w nich wszystkich Jacek Olter jest młodym, utalentowanym chłopakiem, który pojawia się Gdańsku. Mówi się czasami, że miał trudne dzieciństwo, ale dopiero książka Katarzyny Olter odkrywa przed nami szczegóły biografii perkusisty z wczesnego okresu jego życia i jego pierwsze kontakty z muzyką. Przedstawia ona wydarzenia, które bez wątpienia wywarły silny wpływ na późniejsze losy artysty.

Książka podzielona jest na pięć części. Części III i IV to wiedza, którą w większości znamy z innych źródeł. W III Oltera wspominają muzycy – głownie ze środowiska yassowego, choć nie tylko. Znajdziemy tu wiele cytatów ze wspomnianych wcześniej źródeł. Cześć IV to barwne i jak zwykle trochę autopromocyjne wspomnienia Tymona. Tym, co stanowi siłę tej książki, są moim zdaniem przede wszystkim dwie pierwsze części. Mój brat Jacek autorstwa Katarzyny Olter to nie tylko wspomnienia z dzieciństwa (czasem mrożące krew w żyłach), ale też wcześniejsze historie rodzinne, które istotnie wpłynęły na los Jacka. W II części poznajmy Oltera z okresu szkoły muzycznej, czasu, kiedy coraz wyraźniej uwidaczniał się jego niezwykły talent. Opowiadają o tym osoby z jego ówczesnego otoczenia. Książkę kończy w poetycki sposób część V – Miałam swoją miłość Katarzyny Dmyterko. Całość dopełniają liczne zdjęcia z archiwum rodzinnego oraz późniejsze – z okresu artystycznej aktywności muzyka.

Był taki chłopak to niezwykłe wspomnienie o muzyku, którego nie ma wśród nas od dwóch dekad. Co prawda wiele zastrzeżeń można mieć do redakcji – nie brakuje w treści książki błędów – zarówno merytorycznych (daty, nazwiska), jak i językowych czy korektorskich, ale nie to jest kluczowe dla tej pozycji. Traktuję to wydawnictwo zdecydowanie bardziej jako pamiątkę po wyjątkowym artyście niż jako literaturę biograficzną. Pamiątkę tym cenniejszą, że powstałą poza mainstreamowym obiegiem – napisaną przez siostrę, wydaną przez niewielką oficynę z Piły, rodzinnego miasta Oltera, przy wsparciu lokalnych sponsorów. Mamy kolejny powód, aby wrócić do dziesiątek płyt nagranych z udziałem Jacka Oltera i posłuchać ich – być może z głębszą świadomością dramatycznej biografii artysty.

Piotr Rytowski

Tagi w artykule:

Powiązane artykuły

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO