Koncepcja najnowszej płyty Agi Kiepuszewskiej wzięła się ze sformułowanego przez nią pytania: „gdzie znikają kobiety-artystki, kiedy stają się matkami?”. Wokalistka proponuje następującą odpowiedź: „dla świata stają się niewidzialne, ale intensywnie transformują się. Wracają gotowe na zajmowanie przestrzeni i głosu w ważnych tematach”. Teza ta wynika z doświadczeń Kiepuszewskiej, która w takich właśnie okolicznościach napisała swój premierowy materiał.
Na Ciszy wszystkich łąk znajdzie się sześć autorskich utworów. Do pięciu z nich słowa napisała sama Kiepuszewska, a autorką tekstu Peaceful Night jest Maria Górska-Saj. Za aranżacje odpowiada Nikola Kołodziejczyk. Americana przeplata się tu ze stylem big-bandowym i jest przyprawiona szczyptą inspiracji Billem Frisellem. Muzyka łączy brzmienia dwóch gitar (Adam Jędrysik i Andrzej Imierowicz), wokalu, kontrabasu (Maciej Szczyciński) i perkusji (Miłosz Berdzik). W efekcie, jak twierdzi liderka, powstaje „muzyka emocjonalnie pojemna i kojąca w niespokojny czas”.