Papierowy JazzPRESS
Płyty Recenzja

Andrzej Kowalski Quartet – Abstrakt

Obrazek tytułowy

EBS Group Records, 2019

Pytanie o abstrakcyjność muzyki zostawmy może lepiej filozofom. Zdecydowanie większy pożytek przyniesie nam przysłuchanie się płycie, jakże konkretnej, zatytułowanej w przewrotny sposób "Abstrakt". To debiutanckie wydawnictwo kwartetu Andrzeja Kowalskiego niewątpliwie zapewnić może całkiem sporą dawkę przyjemnych jazzowych wrażeń.

Kwartet dowodzony jest przez gitarzystę Andrzeja Kowalskiego, któremu dzielnie towarzyszą saksofonista Robert Wypasek, kontrabasista Jan Wierzbicki oraz perkusista Adam Wajdzik. Zespół ten w elegancki sposób przeplata standardową dość narrację współczesnego mainstreamowego jazzu z ciekawymi akcentami wprost z muzyki rockowej czy elektronicznej. Utwory skonstruowane są w nieoczywisty sposób, pozostawiając poszczególnym instrumentalistom sporo wolnej przestrzeni na improwizację.

Zdecydowanie wyróżniającym się fragmentem płyty jest kompozycja "Ogród", napędzana potężnym riffem gitarowym o iście hardrockowym zacięciu. Znakomicie brzmi również środkowa partia tego utworu, w której na tle hipnotycznej pracy sekcji rytmicznej przepiękny dialog prowadzi gitara z saksofonem. Płyta przepełniona jest nienachalnymi melodiami utrzymanymi w stonowanym brzmieniu. Przykładem może tu być chociażby utwór "Refleksy Jowisza", zbliżający nieco stylistykę kwartetu do smooth jazzu. Zaskakująco i intrygująco wypada również "Odbicie pustynne", którego początkowe dźwięki przywołują skojarzenie z zespołem Lao Che – pozornie bardzo odległym od stylistyki jazzowej.

"Abstrakt" nie jest płytą pozbawioną pewnych mankamentów. Choć to sprawa zupełnie drugorzędna, razi szata graficzna i „tekturowość” okładki. W samej sferze muzycznej kwartet Andrzeja Kowalskiego przejawia jednak spory potencjał. Cała płyta jest bardzo dobrze przemyślana, co powoduje, że słucha się jej bardzo dobrze. Nieco więcej odwagi pozwoliłoby jednak temu niewątpliwie utalentowanemu zespołowi wypracować oryginalny rys, którego na obecnym etapie być może trochę brakuje.

autor: Jędrzej Janicki


Płyta wydana w ramach projektu Jazzowy debiut fonograficzny Instytutu Muzyki i Tańca

Tagi w artykule:

Powiązane artykuły

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO