Franciszek Raczkowski prezentuje solowy projekt Ocean, przez który zanurza się w obszary własnej nieświadomości. Inspiracje Jasonem Moranem, Keithem Jarrettem i Pierre’em Boulezem oraz medytacyjne wizje układają się w muzykę odzwierciedlającą osobisty proces przemiany.
„Pamiętam niesamowity efekt, jaki wywarła na mnie medytacja, którą zaproponowała Cherie Lorraine na jej kanale YouTube. W kluczowym momencie poprosiła, by wyobrazić sobie dowolny zbiornik wodny – rwącą rzekę, statyczne jezioro lub nieskończony ocean. Mój wybór padł oczywiście na ocean. Następnie poprosiła, by przejrzeć się w lustrze wody. Ale jak mógłbym przejrzeć się w tafli oceanu, który jest w wiecznym ruchu? Kompozycja będąca osią całego projektu przyszła do mnie jako echo niewygody, jakiej zaznałem, zmagając się z samym sobą. Śniło mi się, jak improwizuję na jej bazie, słysząc w mojej grze cudze frazy, aż dotarło do mnie z porażającą jasnością, że te są już moje” – opowiada Raczkowski, który Ocean zarejestrował w swoim domu rodzinnym.