For tune - Maseli
Płyty Recenzja

K A L E II D O – Voyage

Obrazek tytułowy

ExoPAC Recordings, 2021

Pod specyficznie zapisywaną nazwą K A L E II D O kryje się nowy duet, który stworzyły dwie duńskie instrumentalistki: gitarzystka Anna Roemer i saksofonistka Cecilie Strange. Debiutancki album duetu, wspartego przez ciekawych gości, nosi tytuł Voyage.

Pięćdziesięciominutowa podróż z muzyką K A L E II D O składa się z siedmiu etapów. Artyści zabierają nas w świat muzyki improwizowanej, elektronicznej, ambientowej. Poszukiwania unikalnego brzmienia i ponadgatunkowe stylistyczne wolty nie powinny jednak dziwić słuchacza. Obie liderki kształciły się bowiem w znanym z zachęcania do artystycznej otwartości i dociekliwości Konserwatorium w Odense. Renoma tej uczelni dotarła i do Polski, a wśród jej absolwentów znajdziemy wiele nazwisk, które mocno namieszały w naszym krajowym jazzie. Warto przy tym wspomnieć, że Annę Roemer można było usłyszeć na albumie One grupy Beam (o płycie tej pisał w JazzPRESSie 10/2017 Jakub Krukowski), a jej udział w tamtym nagraniu został zauważony i zgodnie wysoko oceniony przez krytykę.

Jak wspomniałem na początku, w sesji nagraniowej oprócz obu członkiń duetu wzięli udział zaproszeni goście. Wokalistka Stine Steendorph, trębacz Kasper Tranberg, kontrabasista Anders Christensen oraz perkusista Jakob Høyer odcisnęli znaczące piętno na prezentowanej na Voyage muzyce. Szczególne wrażenie robią kapitalne wokalizy Stine Steendorph. Przepięknie zderzone z solową partią saksofonu w Voyage Part I, czy też kreującymi tło gitarą i perkusją w Voyage Part III. Gitara wyróżnia się bardziej właśnie w pejzażowej odsłonie, budując klimat poszczególnych nagrań. Saksofon z kolei podąża częściej w stronę prezentacji pierwszoplanowej.

Cała płyta utrzymana jest w jednorodnym nastroju. Dozuje emocje w sposób stonowany. Ale chociaż nie znajdziemy na Voyage gwałtowności uczuć – może poza dynamiczną perkusyjną solówką w finale Voyage Part VI – to różnorodności wrażeń zdecydowanie na albumie K A L E II D O nie brakuje. Bardzo dobry debiut. Mam nadzieję, że doczekamy się kontynuacji, a zagadką pozostaje tylko, w jakim kierunku i z jakimi gośćmi kontynuował będzie duet swoje wojaże.

Krzysztof Komorek

Tagi w artykule:

Powiązane artykuły

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO