(Truth Revolution Records, 2025)
Nieodżałowany Prince dał światu Diamonds and Pearls (ang. diamenty i perły), a Margo S. – „polski jazzowy głos Nowego Jorku” – diamenty zestawia z popiołem na albumie Ashes & Diamonds. Komu Popiół i diament pobrzmiewa jakkolwiek znajomo, ma rację – był taki film Wajdy, ale nie tylko. Tytułowa piosenka z ww. płyty tonobliwy cover niegdysiejszego dziełka Stana Borysa (na bazie tekstu Norwida). Co więcej – mamy tu do czynienia zarówno z wariantem polskojęzycznym, jak i amerykańskim tejże piosenki.
Z jednej strony otrzymujemy więc rodzime akcenty (powyższe plus One Heart, polsko-angielską interpretację wiersza Jednego serca Adama Asnyka oraz instrumentalny Jazz Polonez), z drugiej zaś – prawdziwy powiew Nowego Jorku, a to za sprawą plejady improwizatorów z Wielkiego Jabłka, tj. pianistów Davida Kikoskiego i Spike’a Wilnera, saksofonisty Stacy’ego Dillarda, gitarzysty Leandra Pellegrina, basisty Ricky’ego Rodrigueza oraz bębniarza Davida Hawkinsa. Warto tu nadmienić, że panowie mają tu solidną przestrzeń do zabawy muzyką, gdyż wokalistka szczodrze im na to pozwala. Sama też synkopowanym krokiem wydeptuje sobie ścieżkę między swingową elegancją w stylu crooner a ekspresyjnym scatem.
Całość brzmi zaiste światowo, można wręcz wyobrazić sobie wieczór w jednym z manhattańskich klubów. Zresztą artystka jest doceniana zawielką wodą, miała swój wkład w nagrodzony Grammy album portorykańskiego rapera Residente, a niedawno międzynarodowa organizacja World Entertainment Awards podczas gali w Los Angeles, odbywającej się w ramach Grammy Week, zaliczyła Ashes & Diamonds do najlepszych albumów jazzowych roku. Napawają mnie dumą sukcesy naszej rodaczki, radują polskie akcenty na nowojorskiej jazzowej scenie i uspokaja niepomiernie fakt, że na swing i jazz wokalny – w iście amerykańskim stylu – jest czas i miejsce.
Wojciech Sobczak