(Uniquity Music / Green Hill Productions, 2026)
Side-Eye III+ to już druga odsłona projektu Pata Metheny’ego pod nazwą Side-Eye. Jego główną ideą jest promowanie młodych muzyków, którzy zwrócili na siebie uwagę wielkiego gitarzysty.
Na nowej, wydanej 27 lutego płycie trzonem składu jest trio składające się z Metheny’ego, klawiszowca Chrisa Fishmana oraz Joe Dysona na bębnach. Jednakże, jak mówi sam Metheny, „o ile trio jest idealnym składem na trasę koncertową, to podczas pracy w studiu zorientowałem się, że tutaj potrzebuję większego zespołu” – podstawowy skład został wzbogacony o zaproszonych dodatkowych muzyków. I to tłumaczy podtytuł albumu III+. Tymi „dodatkowymi” muzykami są basista Daryl Johns, harfistka Brandee Younger i perkusista Luis Conte. Istotną rolę odgrywa również zespół wokalny pod kierownictwem Marka Kibble'a z Take 6. Ale to jeszcze nie wszyscy, bo w niektórych nagraniach wystąpili gościnnie akordeonista Vincent Peirani, organista James Francies oraz wokalista Leonard Patton. Na płycie występuje w sumie osiemnastu muzyków i to, że brzmienie całego tego zespołu jest bogate, pełne oraz równomiernie i dobrze wyważone, jest dodatkową znaczącą zaletą tego przedsięwzięcia.
Pat Metheny, który odegrał tak istotną rolę i cechował się tak godną podziwu pracowitością od drugiej połowy lat 70. do wczesnych 90., ostatnio komponuje i nagrywa znacznie rzadziej. Trudno się dziwić – w tym roku artysta kończy 72. lata. Po stworzeniu i ugruntowaniu charakterystycznego dla siebie stylu i brzmienia Pat Metheny (trzeba przyznać, z bardzo zmiennym powodzeniem) zaczął zapuszczać się w różnorodne nowe eksperymentalne obszary. Tutaj, na płycie Side-Eye III+, wraca zdecydowanie do swojego stylu z przełomu lat 80. i 90. Wtedy dało się już zauważyć, że jego inwencja twórcza, zaczyna słabnąć. Niestety jest to także minusem tego albumu. Kompozycje są miłe, brzmienie dobrze znajome, niemniej brak pamiętnego ognia z najlepszych lat artysty.
Ciekawostką jest fakt, że najnowsza płyta jest pierwszą z katalogu świeżo założonej, własnej wytwórni płytowej Uniquity Music, w ramach domu wydawniczego Primary Wave Music. W informacji zamieszczonej na głównej stronie wydawnictwa możemy przeczytać, że Pat Metheny stanie się właścicielem wszystkich swoich płyt – zarówno tych z przeszłości, jak i kolejnych nowo wydawanych. Nie wiadomo jednak, czy dotyczyć to będzie też albumów wydanych przez ECM, które w największym stopniu stworzyły legendę Pata Metheny’ego. Gitarzysta w większości przypadków pozostawał dość lojalny wobec swoich współpracowników – dla firm ECM czy Nonesuch nagrywał ponad 10 lat, blisko 30 współpracował z klawiszowcem Lyle Maysem, nieomal 20 z perkusistą Antonio Sánchezem. Na najnowszej płycie Side-Eye III+ też znajdujemy znajome nazwiska – producentem jest współpracujący z Methenym od ponad 40 lat niegdyś basista zespołu, później producent Steve Rodby. Techniczką licznych gitar Metheny’ego jest, niezmiennie od 1992 roku, Carolyn Chrzan.
Sam zamysł projektu Side-Eye – młodzi muzycy rozwijają skrzydła pod patronatem, szyldem, ale i w ramach zakreślonych przez wielkiego i znanego mentora – może tłumaczyć taką zachowawczość. Retrospektywny charakter przedsięwzięcia słyszalny jest już od pierwszych taktów muzyki. Dlatego po włączeniu płyty nie spodziewamy się fajerwerków, ale możemy po prostu zagłębiając się w głębokim fotelu i we wspomnieniach, mieć dobrą zabawę. Jeżeli przyjmiemy takie nastawienie, to przy płycie Side-Eye III+ nie doznamy zawodu. Dla nowych słuchaczy może być ona również ciekawym i miłym doświadczeniem.
Cezary Ścibiorski