Papierowy JazzPRESS
Płyty Recenzja

Tenesha The WordSmith – Peacocks & Other Savage Beasts

Obrazek tytułowy

On The Corner Records, 2019

Tenesha Smith – nowy kobiecy głos na amerykańskiej scenie jazz poetry i w katalogu brytyjskiej wytwórni On The Corner Records (znanej m.in. z wydawnictw grupy Collocutor). Określenie „głos” jest tu oczywiście znaczące w dwójnasób, gdyż Tenesha jest poetką, która sięga z pełną świadomością po tradycję afroamerykańskiej jazz poetry i karaibskiej dub poetry dając swym tekstom… rytmiczne wsparcie w postaci wyprodukowanych przez Khalaba (Raffaele Costantino). Podkładów, w których dubowe efekty i pogłosy współgrają z jazzowymi partiami elektrycznego pianina oraz instrumentów dętych.

Po wtóre jednak głos Teneshy jest głosem „mocnym”, wyraźną w sferze artystyczno-ideowej wypowiedzią Afroamerykanki, która już w pierwszych słowach swojego przesłania zwraca się wprost do wyraźnie określonej grupy odbiorców: „A letter to all the dangerous women / the ones who have the nerve to be ugly and bold / beautiful and intelligent”. Odbiorczyniami są zatem niebezpieczne kobiety – dość odważne, by myśleć samodzielnie i artykułować swe opinie. Ta deklaracja odciska swe piętno na całym albumie, na którym warstwa muzyczna, zdominowana przez wspomagane elektroniką afrokaraibskie rytmy (rozwiązanie znane już ze słynnej futurystycznej płyty Khalaba Black Noise 2084), staje się wehikułem wiodącym głos Teneshy w stronę wyrazistego skandowania fraz i opinii, w których ujście znajdują historie afrykańskich i afroamerykańskich kobiet – zniewolonych i zbuntowanych, bezsilnych i powstających z upokorzenia – nieustannie poszukujących głosu.

Muzyka pełni tu zatem rolę służebną wobec żywiołu narracyjnego, który unosi opowieści Teneshy, nie jest jednak w żadnym wypadku rodzajem dźwiękowego tła – wypełniaczem akustycznej pustki. Wręcz przeciwnie: daje ona moc słowom, raz jeszcze dowodząc, że poezja jest bezsprzecznie meliczna – rodzi się z pieśni i w niej ostatecznie znajduje swe ujście. Jeśli chcecie się przekonać, jak znakomicie może się to ziścić w praktyce, sięgnijcie po Peacocks & Other Savage Beasts. Warto!

Autor: Dariusz Brzostek

Tagi w artykule:

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO