dlugiJP 7/2021
Recenzja

Epsen Eriksen Trio - You Had Me At Goodbye

Obrazek tytułowy

Płyta jest autorskim debiutem norweskiego pianisty Espena Eriksena nagranym wraz z sekcją rytmiczną: Lars Tormod Jenset (kontrabas) i Andreas Bye (perkusja). Wypełnia ją osiem kompozycji lidera osadzonych w klimacie nowoczesnej muzyki improwizowanej z elementami skandynawskiego folku. To w większości proste kompozycje, którym właściwego charakteru i mocy nadaje dopiero sposób ich interpretacji. Płyta została dostrzeżona zarówno przez miłośników jazzu i krytyków, także spoza Europy, bowiem pochodzący z niej utwór "Grinde" wpisany został na listę Critics Choice CD' amerykańskiego magazynu Jazziz, a pozytywne recenzje albumu ukazały się m.in. w BBC Music Magazine, The Independent czy na reprezentatywnym portalu allaboutjazz.com.

Odpłynąłem już wraz z pierwszymi taktami otwierającej płytę kompozycji "Anthem". W taki nastrój wprowadził mnie pięknie, klasycznie brzmiący fortepian, ozdobiony dyskretnymi dźwiękami instrumentów perkusyjnych, a gdy po dwóch minutach zabrzmiała łagodna impresja kontrabasu, wokół której wirować poczęły dźwięki klawiszy, już wiedziałem, że You Had Me At Goodbye gościć będzie wielokrotnie w kieszeni mojego odtwarzacza.

O ile "Anthem", to utwór zachowujący - przy swej łagodnosci - cechy kompozycji dość melodyjnej, to kolejne nagranie "Grinde" przenosi nas w klimat nostalgii i w bardziej zawiłe kompozycyjnie rejony, ukazując przy tym możliwości techniczne norweskich instrumentalistów.
Przy "In The Woods" można odnieść wrażenie, iż słuchamy fortepianu któregoś z naszych polskich wybitnych pianistów jazzowych. Nie ze względu na podobieństwo techniczne, lecz właściwości interpretacji i fantazji wykonawczej, która brzmi tu po prostu swojsko. Piękna kompozycja "In The Woods" nosi w sobie znamiona, chciałoby się rzec, słowiańskości jazzowego fortepianu, odwołującej się do naszego polskiego postrzegania i wrażliwości muzycznej.

Zawiła improwizacyjnie "Masara Tsara" to kolejne minuty dla miłośników improwizacji jazzowych. Doskonale "dryfuje" tu kontrabas, intensywnie wspomagany rytmicznie przez doskonałe partie perkusji.

Swego rodzaju "przebojem" pod względem melodyki i komunikatywności okazuje się piękny utwór "On The Jar" oparty na tworzących główny motyw akordach fortepianowych. W zasadzie każda z kompozycji na płycie nosi znamiona piosenki. Piosenki w dobrym tego słowa znaczeniu - nie zaśpiewanej, lecz zagranej we wspaniały, pełen wyobraźni sposób ozdobiony pięknymi harmoniami.
Uniwersalność tej muzyki sprawia, iż pomimo - jak najbardziej jazzowego -charakteru ośmiu miniaturek znajdujących się w programie płyty, mamy do czynienia z muzyką bardzo komunikatywną. To ten rodzaj jazzu, któremu nie można zarzucić mizdrzenia się w stronę mniej wymagających (czytaj: większości ) słuchaczy, ale jednocześnie przystępny i przyswajalny bez sztucznego zaniżania poziomu.
Idealna płyta mogąca służyć jako narzędzie przekonania kogoś do fortepianowego jazzu, zaspokajająca też oczekiwania bardziej wymagających słuchaczy. Wielkim atutem tria Eriksena jest fakt, iż wszystkie utwory pianista skomponował sam nie podpierając się klasyką, bądź cudzymi kompozycjami.

Okazuje się, iż można tworzyć zupełnie nowe utwory posiadające niepodważalne atuty klasycznych kompozycji, o czym wielu młodych komponujących pianistów jazzowych z Europy najzwyczajniej w świecie zapomina inwestując swój talent w kolejne jazzowe przeróbki Chopina czy interpretacje Komedy.

Espen Eriksen Trio, You Had Me At Goodbye

(2010, Rune Grammofon)

  1. Anthem
  2. Grinde
  3. In The Woods
  4. Masaka Tsara
  5. Not Even In Brazil
  6. Intermezzo
  7. On The Jar
  8. To Worm It May Concern

Robert Ratajczak

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO