Papierowy JazzPRESS
Recenzja

Elina Duni, David Enhco, Marc Perrenoud, Florent Nisse, Fred Pasqua – Aksham

Obrazek tytułowy

Nome, 2019

Nie tak dawno na tych łamach zachwycałem się albumem Partir Eliny Duni (JazzPRESS – 2/2019), albańskiej pieśniarki rezydującej w Szwajcarii. Jej ECM-owskie wydawnictwo zebrało znakomite recenzje i otrzymało szereg wyróżnień. W Belgii uznano je nawet za „Best International Album Of 2018”. Rok później artystka pokazała światu kolejną, bardziej piosenkową płytę.

Tym razem towarzyszący jej muzycy są równorzędnymi bohaterami projektu. Jednakową czcionką ujęto ich nazwiska na okładce. Można by rzec, że Aksham to nazwa kwintetu, w skład którego, oprócz Duni, wchodzą pianista z Genewy Marc Perrenoud, francuski trębacz David Enhco, grający na basie Florent Nisse oraz Fred Pasqua, który zasiadł za zestawem perkusyjnym. Przedstawiciele młodego pokolenia europejskich jazzmanów w natarciu – jaki jest efekt ich spotkania w studiu? Czym wyróżnia się płyta (koncept) Aksham na tle najnowszych produkcji? Jakie jest jej znaczenie w dyskografii Eliny Duni? Czy jest to krążek, po który warto sięgać wielokrotnie?

W języku tureckim termin „aksham” oznacza zmrok, zmierzch. Omawiana płyta to zestaw dwunastu wyciszonych, kontemplacyjnych, spokojnych songów. Idealnie słucha się ich właśnie późnym wieczorem. Krystaliczny, charakterystyczny, ciepły głos Duni wspaniale współgra z grą towarzyszących jej muzyków. Słychać, że jest to spotkanie przyjaciół. Wzruszający, szlachetny śpiew wokalistki i subtelny styl pianisty Marca Perrenouda doskonale koegzystują z liryczną trąbką Enhco i zwiewną sekcją rytmiczną.

Piosenki śpiewane po angielsku i francusku zostały starannie dobrane. Ich tematem przewodnim są ludzkie emocje, miłość, melancholia, nostalgia, przemijanie, ulotność czasu. Mamy tutaj utwory do wierszy wielkich poetów XX wieku: Jamesa Joyce’a oraz Paula Verlaine’a. Nostalgiczna podróż, która przynosi całą gamę pięknych, kojących dźwięków. Spleen jest przykładem nowoczesnego podejścia do francuskich chanson. A Flower To My Daughter to kolejna emocjonalna ballada na krążku. Let Us Dive In znamy z płyty Partir. Tutaj utwór ten ma jeszcze bardziej intymny, głębszy charakter. Na szczególną pochwałę zasługuje trębacz David Enhco, którego solowa gra podkreśla tęskną barwę głosu Duni. Album zamyka Wisdom – oda do mądrości.

Aksham to propozycja niszowa. Wspaniała, refleksyjna płyta, zmuszająca do zatrzymania się. Rzecz dla koneserów, osób poszukujących piękna w sztuce, ukojenia w pędzącym świecie. To dowód na to, że można tworzyć analogowe albumy idące w poprzek modom i trendom. Odtrutka na hiperkonsumpcję, bylejakość kultury masowej; iluzoryczny świat nowych technologii, współczesny brak empatii, braterstwa, zrozumienia, tolerancji. Polecam Aksham miłośnikom talentu Eliny Duni, a także tym, dla których prawda, dobro, mądrość, natura są ciągle ważne. Niespiesznie delektujcie się zawartymi na krążku dźwiękami, odkrywajcie ujęte w nich emocje.


Tekst ukazał się w magazynie JazzPRESS 7/2019

Tagi w artykule:

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO