Słowo

International Trio without Piotr Wojtasik

Obrazek tytułowy

International Trio without Piotr Wojtasik - pod taką ''roboczą'' nazwą wystąpili 25 lutego w Poznaniu trzej muzycy: John Betch (USA), Stefan Weeke (Niemcy) i Viktor Toth (Węgry). Koncert miał być występem kwartetu naszego czołowego trębacza Piotra Wojtasika, który jednak dzień wcześniej doznał urazu kręgosłupa i nie mógł dotrzeć do Poznania. Na szczęście ''kontuzja'' nie okazała się groźna, lecz Muzyk zmuszony był odwołać swe najbliższe koncerty.

Kwartet złożony z muzyków różnych narodowości pod wodzą P. Wojtasika planuje nagrać wspólnie płytę, a sobotni koncert w klubie Blue Note miał zwiastować miłośnikom jazzu muzykę jakiej oczekiwać możemy na planowanym krążku.

Do prezentacji zaplanowanego programu nie doszło, natomiast ci wszyscy ,którzy zdecydowali się mimo to spędzić ten wieczór w klubie, mieli okazję być świadkami jedynego w swoim rodzaju, spontanicznego występu pozostałych trzech instrumentalistów, których żartobliwie zapowiedziano jako: ''International Trio without Piotr Wojtasik'' (zamiast planowanego: Piotr Wojtasik International Quartet). Przed wyjściem muzyków na scenę, Piotr Wojtasik pojawił się ...telefonicznie w klubie, wyjaśniając z ubolewaniem zgromadzonej na sali publiczności przyczynę swej nieobecności, dziękując za przybycie i obiecując, jak tylko będzie to możliwe, zagranie w Blue Note.

altTrzeba przyznać, iż dzięki tej niecodziennej sytuacji mieliśmy możliwość uczestniczenia w koncercie niepowtarzalnym i pełnym niespodzianek. Najbardziej doświadczonym i zarazem najstarszym z muzyków jacy wyszli tego dnia na scenę był amerykański perkusista John Betsch - w latach 70. członek m.in. formacji Maxa Roacha, Henry Threadgilla i Archie Sheepa, a w latach 90. współpracował m.in. ze słynnym saksofonistą Stevem Lacym, z którym nagrał wspólnie cztery albumy. To on właśnie przejął obowiązki leadera podczas tego wyjątkowego koncertu, często również podchodząc do mikrofonu między utworami, by opowiedzieć anegdoty związane z poszczególnymi kompozycjami. Podczas solówek oraz improwizowanych partii, zachwycał niebywałym wręcz warsztatem nasyconym estetyką amerykańskiego brzmienia. Program koncertu, oprócz repertuaru jaki zaplanowany był na planowany występ z Piotrem Wojtasikiem, złożony był też w dużej części z klasycznych utworów Johna Coltrane'a, których interpretacja przyprawiała o dreszcze najbardziej wymagających jazz fanów.

Grający na saksofonie altowym, młody węgierski jazzman Viktor Toth doskonale radził sobie z zawiłymi strukturalnie partiami, a niejednokrotnie pozwalał sobie na fantazyjne ''wędrówki'' improwizacyjne. Mimo młodego wieku, muzyk ma na swym koncie gorąco przyjęte występy zarówno w Europie ,jak i USA, a płyta kwartetu którego jest leaderem Podczas pełnego spontaniczności, tak niezbędnej w przypadku wyjątkowych koncertów jazzowych, na scenie pojawiła się gorąco przywitana przez poznańską publiczność młodziutka trębaczka: Iwona Witek, którą niedawno mieliśmy okazję usłyszeć podczas koncertu ''Jazz w Akademii'' w poznańskiej Auli Nova. W trakcie kilkunastu minut jej pobytu na scenie cieszyliśmy się wyjątkowym brzmieniem ...wyjątkowego kwartetu.

To kolejny przykład niezwykłej atmosfery jaką potrafi stworzyć klub ''Blue Note''. Świadkiem podobnych eventów byłem ostatnio podczas koncertów m.in. Seamusa Blake -gdy na scenie pojawił się niespodziewanie z trąbką: Maciej Fortuna, czy podczas występu Tria Wojtka Karolaka (wówczas na scenę wszedł jak gdyby nigdy nic ...Andrzej Olejniczak!).
Tu wszystko się zdarzyć może!

Myślę że wszyscy, którzy zapewne przed koncertem poczuli się rozczarowani nieobecnością Piotra Wojtasika, wyszli zachwyceni wyjątkowym koncertem. Piotrowi Wojtasikowi życzymy szybkiego powrotu do formy, gdyż w ten sobotni wieczór stracił doprawdy wspaniały koncert. Poznańscy miłośnicy jazzu z kolei czekają na wyśmienitych jazzmanów ponownie, tym razem już jako: ''International Quartet''. (nagrana wraz z Hamidem Drakem w składzie) ''Tartim'' okrzyknięta została na Węgrzech ''jazzową płytą roku''.

Równie wspaniale zaprezetował się (zdaniem pań - również świetnie poruszający się na scenie :) ) niemiecki kontrabasista: Stefan Weeke, znany już na polskiej scenie dzięki współpracy z Maciejem Fortuną. Ten nazwany przez: ''Oxford Time'': ''wirtuozem o ciepłym brzmieniu'' instrumentalista jest zdobywcą m.in. pierwszej nagrody na brukselskim festiwalu ''Jazz Contest '94'', oraz współpracownikiem takich choćby artystów jak: Joe Lovano, Carla Bley czy Dave Liebman.

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO