Papierowy JazzPRESS
Wspomnienia

Didier Lockwood (1956-2018)

Obrazek tytułowy

fot. materiały promocyjne

Jazz-rock, który powrócił do swingu

Grał z największymi gwiazdami jazzu i prowadził interesującą działalność autorską, której efektem jest kilkadziesiąt albumów wydanych pod własnym nazwiskiem. 18 lutego zmarł na zawał serca jeden z najwybitniejszych skrzypków jazzowych – Didier Lockwood. Urodził się w 1956 roku w Calais, we Francji, w rodzinie o tradycjach artystycznych. Edukację muzyczną rozpoczął w wieku sześciu lat, w rezultacie, mając zaledwie trzynaście, został skrzypkiem w orkiestrze Théâtre Municipal w Calias. Jako szesnastolatek, uznany wirtuozem skrzypiec, zdobył nagrodę w konserwatorium w Calias oraz pierwszą nagrodę SACEM (francuska organizacja zarządzania prawami autorskimi) za współczesne kompozycje skrzypcowe. W wieku siedemnastu lat zrezygnował z dalszego kształcenia klasycznego i rozpoczął karierę muzyka jazzowego. W ciągu kilkudziesięciu lat wydał około czterdziestu albumów, na których znajdziemy muzykę klasyczną, blues, jazz, rock, ślady inspiracji Coltranem, Monkiem i Grappellim. Komponował muzykę klasyczną i filmową. Utytułowany wieloma nagrodami i medalami, w tym najwyższym odznaczeniem francuskim – Orderem Legii Honorowej. Grał i współpracował z całą czołówką światowego jazzu: Mikiem Sternem, Marcusem Millerem, Milesem Davisem, Michałem Urbaniakiem – wymienianie wszystkich wypełniłoby całą stronę. Jeszcze więcej miejsca zajęłaby analiza jego twórczości.

Nagrana w 1977 roku Surya czy Live in Montreux z 1980 roku to w swoich czasach awangarda muzyki jazz-rockowej. Podobnie płyta Fusion z 1981 roku, uważana przez niektórych za przełom w twórczości Lockwooda. Prawdziwa zmiana nastąpiła dopiero jednak w 1984 roku, za sprawą albumu DLG (Didier Lockwood Group), który można określić jako „narodziny nowoczesności”. Tej płyty, we fragmentach, słucha się jakby była nagrana wczoraj. Należałoby jeszcze wymienić New York Rendez-Vous z 1995 roku, koncerty z Birélim Lagrènem i Michelem Petruccianim, jako świadectwo wszechstronności i wysokiej kultury muzycznej, uwzględnić kompozycje klasyczne, muzykę filmową oraz działalność pedagogiczną, w ramach prowadzonej od 2001 roku Szkoły Improwizacji Jazzowej. Dorobek Didiera Lockwooda kończy album Open Doors, wydany w ubiegłym roku. Skrzypek powrócił na nim do swingu, akustycznych brzmień i klasyki.

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO