Confusion
! Mistrzowie Polskiego Jazzu

Mistrzowie Polskiego Jazzu vol. 3 – Henryk Majewski

Obrazek tytułowy

Fot. okładka płyty "Continuation" Henryk i Robert Majewski

Henryk Majewski zaczynał naukę muzyki jak niemal każdy prawdziwy Mistrz Polskiego Jazzu – od gry na akordeonie. Uczył się też obsługiwać klarnet, a na trąbce podobno był absolutnym samoukiem, zresztą podobnie jak na pozostałych instrumentach. Urodził się w 1936 roku w Warszawie i był światkiem wszystkich etapów rozwoju polskiej sceny jazzowej, choć nie we wszystkich, z własnego wyboru, uczestniczył, koncentrując swoją aktywność na nurcie tradycyjnym. Zmarł w 2005 roku, w wieku 69 lat w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku samochodowym.

Był nie tylko wyśmienitym trębaczem, ale też, a może nawet przede wszystkim aranżerem, kompozytorem i wybitnym nauczycielem jazzu. Wychował wielu studentów, a także dwóch synów, dziś również wybitnych muzyków jazzowych – trębacza Roberta Majewskiego i pianistę Wojciecha Majewskiego. Stworzył więc jedną z najsilniejszych w Polsce jazzowych dynastii.

Henryk Majewski debiutował na profesjonalnej scenie w 1957 roku w składzie zespołu Vistula Stompers prowadzonego przez Adama Sławińskiego. Od 1958 roku grał w zespole jazzu tradycyjnego New Orleans Stompers. W tym zespole Majewski udoskonalił swoją technikę gry na trąbce, ale przede wszystkim opanował, znowu praktycznie samodzielnie, sztukę aranżacji.

Większość jego kariery związana była z jazzem tradycyjnym, choć w towarzystwie młodszych, często o pokolenie, a nawet więcej, muzyków, potrafił odnaleźć się w zasadzie w każdej jazzowej konwencji. W 1965 roku założył wraz z pianistą Wojciechem Kamińskim i puzonistą Jerzym Kowalskim zespół Old Timers. W tym samym czasie, w składzie innego ważnego zespołu tradycyjnego – Warszawskich Stompersów nagrał album „New Orleans Stompers”. To właśnie na tej płycie pojawiła się w 1965 roku po raz pierwszy nazwa najważniejszej polskiej serii płytowej poświęconej w całości muzyce jazzowej – Polish Jazz. Album Warszawskich Stompersów nosi numer 1 w tej serii, do której w ciągu kilkunastu miesięcy dołączyły takie klasyki jak „Astigmatic” Krzysztofa Komedy (numer 5), czy „Seant” Andrzeja Trzaskowskiego (numer 11).

Nurt tradycyjny – dixieland i swing grany w małych składach i większych orkiestrach często bywa pomijany w polskich jazzowych opracowaniach historycznych, pozostając nieco na uboczu rozwijającej się muzyki improwizowanej. Jednak to właśnie muzycy jako pierwsi zaczęli wyjeżdżać na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych na zagraniczne koncerty, zdobywali nagrody i do dziś są doceniani w tym dość hermetycznym środowisku, również w miejscach, gdzie powstawały melodie, które grają do dziś – na południu Stanów Zjednoczonych. Jedną z najważniejszych postaci jazzu tradycyjnego w Polsce był przez całe dziesięciolecia Henryk Majewski nazywany często przydomkiem "Papa".

Henryk Majewski nigdy nie trafił do żadnej szkoły muzycznej. Skończył Technikum Mechaniczne. Jego edukację na Politechnice Warszawskiej skutecznie przerwał nadmiar zajęć związanych z muzyką. Kiedy jeszcze nie dawało się żyć tylko z grania, był szefem działu produkcji Centralnej Składnicy Harcerskiej. Całkiem więc możliwe, że spora część, szczególnie ta męska, dzisiejszych fanów jazzu zetknęła się z wyrobami opracowanymi i zatwierdzonymi przez Henryka Majewskiego w swojej młodości na biwakach i w pracowniach modelarskich.

Henryk Majewski pojawiał się również w składzie big bandów – Big Bandu Pagart Mateusza Święcickiego i Leszka Bogdanowicza, również muzyka, który przekazał swoją pasję do jazzu synowi – kontrabasiście Mariuszowi Bogdanowiczowi i Big Bandu Stodoła, którego Majewski był liderem w latach 1968-1973. W tej orkiestrze utworzonej przez Majewskiego do spółki z Witoldem Krotochwilem i Januszem Zabieglińskim grało wielu uczniów i studentów, wśród nich najzdolniejszymi po latach okazali się dziś wybitni muzycy – Henryk Miśkiewicz i Zbigniew Jaremko. Z muzyków Big Bandu Stodoła powstał również grający współczesne tematy zespół Jazz Carriers Jaremki. W 1977 roku Henryk Majewski założył działającą wtedy, kiedy było gdzie grać, czyli od imprezy do imprezy i od nagrania do nagrania grupę Swing Session, której repertuar stanowił ciekawe połączenie swingu z bebopem i młodości (Miśkiewicz i Jaremko) z doświadczeniem Kozłowskiego i Majewskiego. Ten skład nagrał w 1982 roku album z Ewą Bem – „Be A Man”.

Kolejny projekt Majewskiego, w niełatwych latach osiemdziesiątych, istniał krótko pod nazwą Sitwa Ogromnie Swingująca, czyli SOS. Współzałożycielem tego zespołu w 1985 roku był Jan Ptaszyn Wróblewski. Mniejszy skład, który powstał mnie więcej w tym samym czasie to Sextet Henryka Majewskiego – pierwszy zespół, w którym grał razem z synami Robertem i Wojciechem.

Majewski pojawiał się również gościnnie w składzie innego eksportowego zespołu jazzu tradycyjnego – Jazz Makers. Współpracował ze światowymi gwiazdami jazzu tradycyjnego, w tym legendarnym klarnecistą Albertem Nicholasem i trębaczami Buckiem Claytonem oraz Wild Bill Davisonem. Z tym ostatnim zespół Old Timers nagrał wyborny album „Old Timers With Wild Bill Davison” w 1979 roku.

Jak niemal każdy Mistrz Polskiego Jazzu zdobył nagrody na festiwalu Jazz Nad Odrą w 1966 i 1968 roku z Old Timers. Koncert we Wrocławiu w 1966 roku był jednym z pierwszych oficjalnych występów zespołu Old Timers. Już wtedy Jan Ptaszyn Wróblewski, pisząc recenzję festiwalowych koncertów zwrócił uwagę na profesjonalne aranżacje autorstwa Henryka Majewskiego. Po nagrodzie na festiwalu we Wrocławiu przyszedł również ciąg nagród na festiwalu Złota Tarka, który wtedy odbywał się jeszcze w Warszawie.

Zespół Old Timers z Majewskim w składzie ma na swoim koncie jedną z nielicznych polskich złotych płyt dla zespołu jazzowego przyznaną w 1975 roku za album „Old Timers With Sandy Brown” z 1969 roku.

Henryk Majewski okazał się wkrótce nie tylko wyśmienitym trębaczem, aranżerem i liderem zespołów, ale również doskonałym kompozytorem. Jak sam podkreślał, najbardziej był dumny z kompozycji „Białe i czarne”, która znalazła się na płycie „Old Timers with Sandy Brown” z 1969 roku. Majewski napisał wiele utworów utrzymanych w konwencji jazzu tradycyjnego, ale skomponował również muzykę do filmu „Był jazz” Feliksa Falka.

Henryk Majewski wielokrotnie w różnych składach występował na najważniejszej do dziś imprezie poświęconej tradycyjnemu nurtowi jazzu – festiwalu Złota Tarka, który odbywał się najpierw w Warszawie od 1965 roku, a od 1994 w Iławie. Majewski był również dyrektorem artystycznym tego festiwalu po jego przeniesieniu do Iławy. W uznaniu zasług imprezy i jej dyrektora artystycznego dla tego miasta, od 1996 roku miasto posiada hejnał skomponowany przez samego Henryka Majewskiego.

Majewski lubił i potrafił dzielić się swoją wiedzą z młodszymi muzykami, wiele sezonów był wykładowcą na warsztatach w Chodzieży, Puławach. Był szefem wydziału jazzu w warszawskiej szkole muzycznej. Był prezesem Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego i twórcą Festiwalu Standardów Jazzowych w Siedlcach, Targów Jazzowych w Łomży i ważną postacią wspomnianego już festiwalu Złota Tarka. W Iławie rozmawiał ze wszystkimi i o wszystkim, co dotyczyło jazzu, znajdując czas dla muzyków, publiczności i przypadkowych wczasowiczów.

.......................................................................................................................

Felieton jest częścią projektu PolishJAZZ: Mistrzowie Polskiego Jazzu – 100 audycji w RadioJAZZ.FM, realizowanego przez Fundację Popularyzacji Muzyki Jazzowej EuroJAZZ. Audycje Rafała Garszczyńskiego poświęcone Mistrzom Polskiego Jazzu będą emitowane od poniedziałku do piątku o godz. 14.45 w RadioJAZZ.FM. Link: www.radiojazz.fm/player

Audycje Mistrzowie Polskiego Jazzu: Henryk Majewski będą emitowane w dniach 14.06-18.06.2021 imit i mkidn.jpg

Tagi w artykule:

Powiązane artykuły

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO