! News

Sonny Rollins nie żyje

Obrazek tytułowy

fot. John Abbott

Nie żyje Sonny Rollins. Był saksofonistą jazzowym i kompozytorem, jedną z najbardziej utytułowanych i wpływowych postaci amerykańskiej muzyki XX wieku, ochrzczonym mianem Saksofonowego Kolosa (od tytułu albumu Saxophone Collossus z 1957 roku). Zmarł wczoraj po południu, w wigilię setnych urodzin Milesa Davisa, w swoim domu w Woodstock w stanie Nowy Jork. Miał 95 lat.

Jego kariera muzyczna trwała aż siedem dekad. W tym czasie nagrał i wydał ponad 60 albumów, grając z muzykami takimi jak John Coltrane (który uznawał Rollinsa za swego mistrza), Miles Davis, Henry Grimes, Thelonious Monk, Art Blakey, Herbie Hancock czy Max Roach. Skomponował słynne stadardy Oleo, St. Thomas, Doxy, Airegin, Pent-Up House, Sonnymoon for Two i wiele innych. Był aktywny niemal do swojej osiemdziesiątki, a do wycofania się ze sceny zmusiło go zwłóknienie płuc. Z uwagi na postępującą chorobę ostatnie lata życia spędzał przeważnie w domu. Był ostatnim żyjącym muzykiem uwiecznionym w 1958 roku na słynnej fotografii A Great Day in Harlem.

Udało mu się trzy razy wystąpić także w Polsce: na Jazz Jamboree w 1980, Jazz Jamboree w 2004 oraz na Festiwalu Jazztopad we Wrocławiu w 2011.

Pozostawił po sobie siostrzeńca Cliftona Andersona oraz siostrzenice Vallyn Anderson i Gabrielle DeGroat. Jak donoszą oficjalne komunikaty prasowe, na razie nie planuje się żadnej publicznej uroczystości pogrzebowej.

Tagi w artykule:

Powiązane artykuły

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO