Płyty Recenzja

Hanna Banaszak – Stoję na tobie Ziemio

Obrazek tytułowy

Agora, 2020

Szeptem, W moim magicznym domu, Apetyt na życie, Pogoda ducha, Pejzaż bez ciebie, Samba na jedną nutę, Samba przed rozstaniem. To tylko nieliczna reprezentacja przebojów wylansowanych na przestrzeni dekad przez Hannę Banaszak. Poznańska artystka szerszej publiczności kojarzy się z tymi ikonicznymi tytułami.

Na początku lat 70. XX wieku śpiewała w lokalnym amatorskim zespole. Występowała też w duecie z gitarzystą i wokalistą Piotrem Żurowskim (jako Hanna i Piotr). Na scenie ogólnopolskiej debiutowała w 1976 roku na Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. W latach 1977–1979 współpracowała z jazzowym zespołem Sami Swoi. Karierę solową rozpoczęła na początku lat 80. albumem Summertime. Konsekwentnie budowała artystyczną drogę, zręcznie balansując między jazzem a piosenką rozrywkową najwyższej próby. Zawsze osobna. Indywidualistka. Bardziej w cieniu niż na piedestale, w świetle jupiterów. Antycelebrytka. Outsiderka.

Od początku obecności na estradzie wielką wagę przywiązywała do śpiewanych przez siebie tekstów. To niejednokrotnie specjalnie dla niej piosenki pisali mistrzowie słowa – Jerzy Wasowski i Jeremi Przybora, Jonasz Kofta, Wojciech Młynarski. Współpracowała z najlepszymi kompozytorami – Andrzejem Trzaskowskim, Jerzym Dudusiem Matuszkiewiczem. Występowała bądź nagrywała m.in. ze Zbigniewem Górnym, Wojciechem Trzcińskim, Jerzym Satanowskim, Janem Kantym Pawluśkiewiczem, Zbigniewem Preisnerem oraz Januszem Stroblem. Ma w swym repertuarze swingowe songi, kołysanki, ballady, piosenki poetyckie, kolędy, pastorałki, standardy jazzowe, bossy, przeboje latynoskie, szlagiery okresu międzywojnia.

Wokalistka współtworzyła wiele recitali oraz programów w latach świetności mediów publicznych. Spełniała się też jako poetka i fotograficzka. Fotos jej autorstwa zdobi okładkę Stoję na tobie Ziemio. Jest laureatką licznych nagród i wyróżnień. Uhonorowana jednym z najwyższych odznaczeń państwowych – medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis. W 2014 roku otrzymała zaś Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.

W ostatnich dekadach Hanna Banaszak nie za często prezentowała nowe wydawnictwa. Były to zazwyczaj albumy konceptualne. Repertuar płyty Nikt tylko Ty – Echa melodii zapomnianej to współczesne wersje przebojów międzywojennych, wykonywanych m.in. przez Hankę Ordonównę. W 2008 artystka wydała krążek-hołd dla Jonasza Kofty. Pięć lat później śpiewnik piosenek Jerzego Dudusia Matuszkiewicza. W 2011 roku entuzjaści talentu Banaszak otrzymali zapis koncertu w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego. To na płycie Live usłyszeć można klasyki – Rosemary's Baby Komedy, The Children Of Sanchez Mangione’a, Oblivion Piazzolli. Album ten zawiera też tematy, które w nowych aranżacjach pojawiły się na Stoję na tobie Ziemio.

Najnowsza wypowiedź artystyczna Hanny Banaszak (pierwsza od siedmiu lat) zawiera dwanaście autorskich kompozycji artystki do wierszy i tekstów Wisławy Szymborskiej, Witolda Gombrowicza, Tadeusza Różewicza, Josifa Brodskiego, Wojciecha Młynarskiego i Doroty Czupkiewicz oraz autorstwa samej pieśniarki. Trzy utwory – Zło, Co czujesz, Ktokolwiek wie… – to krótkie miniatury-recytacje. Mistrzowska poezja spotyka się z pięknymi, nieszablonowymi opracowaniami muzycznymi. Słyszymy tu wpływy hinduskie, bałkańskie, żydowskie, tureckie, latynoskie. Do projektu zostali zaproszeni stali współpracownicy Banaszak: Piotr Kałużny, Jacek Szwaj, Krzysztof Przybyłowicz, Leszek Ranz, Andrzej Mazurek. Gościnnie pojawili się trębacz Patrycjusz Gruszecki oraz skrzypaczka Katarzyna Klebba. Wokalistka po raz pierwszy występuje w roli kompozytorki. Szacunek za odwagę!

Album rozpoczyna się mocnym akcentem. Nienawiść to wiersz Wisławy Szymborskiej z tomiku Koniec i początek z 1993 roku. Banaszak ma ten utwór w repertuarze od ponad dekady. Pojawił się na wspomnianej płycie koncertowej oraz w boksie poświęconym noblistce. Nagrany i słuchany w 2020 roku wstrząsa i przeraża ze zdwojoną siłą. Jest (niestety) niezwykle aktualny. Niepokojąca melorecytacja pieśniarki staje się komentarzem do roku, w którym człowiek (znowu stał się) człowiekowi wilkiem. Nietolerancja, populizm, szowinizm, ksenofobia i rasizm mają się dobrze. Bunt i gniew społeczny rosną w siłę.

Pierwsza fotografia Hitlera… to kolejne spotkanie z poezją Szymborskiej. Banaszak traktuje ten ironiczny wiersz z raperskim zadziorem. Na pierwszy rzut ucha to pozornie zabawny utwór o dzieciństwie dyktatora. Jest podszyty niepokojem i troską o los gatunku ludzkiego. W środku Europy to instrumentalna wyprawa w krainy Orientu. Wokalistka prezentuje mantryczne zaśpiewy. Udowadniając, że Stary Kontynent jest konglomeratem, tyglem kultur, wpływów, religii. Następnie w Słowach przez trzy minuty słuchamy najpierw odgłosów zwierząt, natury, afrykańskich plemion. Po nich Banaszak recytuje wiersz Tadeusza Różewicza. Maestria!

Mroczne w wymowie Ludzie giną Josifa Brodskiego przybiera zaskakującą formę tanecznej samby. Utwór tytułowy stanowi refleksję nad zmianami klimatu, zagładą Matki Ziemi, ale też stanowi pean na cześć piękna Gai. Tekst Wojciecha Młynarskiego wzbogacono arabskimi wokalizami, męskim chórkiem. Ostatni na krążku Plast Scriptum to rzecz o wszechotaczającym nas zewsząd plastiku. Banaszak poprzez wybrane przez siebie teksty poetyckie zwodzi słuchacza, operuje skrajnościami. Ostrzega, namawia: zatrzymaj się, opamiętaj się, CZŁOWIEKU! STOP!

Ważny, wymagający skupienia, niezwykle mądry album dojrzałej artystki. Do zasłuchania i refleksji. Nie jest to łatwy odsłuch. Teksty bolą i porażają. Proekologiczne, głęboko humanistyczne, ekumeniczne przesłanie. Rzecz dla miłośników poezji przez duże P, dla wrażliwych dusz. Dla humanistów, którzy są zatroskani losem człowieka, kondycją świata w XXI wieku.

Piotr Pepliński

Tagi w artykule:

Powiązane artykuły

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO