Po boksytach i rumie największym produktem eksportowym Jamajki jest oczywiście muzyka reggae. Jej korzenie sięgają dużo głębiej niż pierwsze przeboje Boba Marleya. Ojcem muzyki jamajskiej – choć nigdy nie zyskał rozgłosu międzynarodowego – jest gatunek mento. Dlaczego akurat zaczynamy od mento? Ano dlatego, że zapoczątkował nie tylko jamajski przemysł muzyczny, ale był bazą dla gatunków, które są obecnie silnymi filarami globalnej rozrywki – odreggae przez dub po dancehall.
Muzyka mento ma swoje początki na Jamajce w XIX wieku i jak w przypadku wielu innych popularnych, amerykańskich gatunków była fuzją afrykańskich i europejskich tradycji. Klasyczne brzmienie mento to akustyczny, ludowy styl, na Jamajce nadal nazywany muzyką country. Typowe instrumenty, które słyszymy, słuchając mento, to bandżo, gitara akustyczna, klarnet (lub flet z bambusa), różne instrumenty perkusyjne i przede wszystkim marimbula (drewniana skrzynka z okrągłym otworem rezonansowym, nad którym umieszczone jest kilka metalowych, strojonych ząbków szarpanych w celu uzyskania basowych dźwięków). Marimbula oferowała mento tę samą grzmiącą linię basową, która jest tak charakterystyczna dla współczesnej muzyki reggae.
Użycie bandżo w mento nie przeniosło się do późniejszej muzyki jamajskiej, chociaż wybijało rytm podobnie jak dziś gitara w reggae. Jeśli w mento występowały bębny, zazwyczaj używano bębnów ręcznych, bo zestaw perkusyjny w wiejskich okolicznościach był niepraktyczny. Czasami dodawano drugi instrument perkusyjny taki jak marakasy lub drewniane klocki. Gra na bębnach ręcznych rozwinęła się dalej w późniejszej muzyce jamajskiej, gdy inspirowane afrykańską muzyką rastafariańską bębny nyabinghi stały się ważnym elementem roots reggae.
Pod koniec lat 50. XX wieku po obu stronach Atlantyku nadciągnęła fala mody na calypso, zapoczątkowana ogromną popularnością Harry'ego Belafonte. Co ma calypso do reggae? Bo calypso i mento po dzień dzisiejszy są mylone i to głównie za sprawą Belafonte, który swój wydany w 1956 roku album z muzyką mento nazwał… Calypso. Album ten sprzedał się w USA w nakładzie miliona egzemplarzy. Ciekawe, co by się stało, gdyby Belafonte nazwał album Mento.
Różnice między mento i calypso są subtelne. Mento ma bardziej akustyczne, organiczne brzmienie rumby, w przeciwieństwie do synkopowanych rytmów calypso ze stalowymi bębnami i sekcją dętą. Ponieważ calypso pojawiło się na rynku północnoamerykańskim przed innymi gatunkami muzyki karaibskiej, dlatego też uznano je za sztandarowy gatunek muzyki wyspiarskiej, a inne style uważano za jego podgatunki. Przez Amerykanów z Ameryki Północnej cała muzyka karaibska była uważana za calypso.
Złota era mento dobiegła końca wraz z eksplozją amerykańskiego R&B na Jamajce. Gdy R&B ruszyło pełną parą, jamajscy producenci i DJ-e wyczuli, że wyspa jest gotowa na nowe brzmienie. Elementy mento połączyły się z R&B, dodano synkopy, trochę jazzu, instrumenty dęte, wyraźną linię basu i tak powstało ska. Na początku lat 60. ska było najpopularniejszym gatunkiem na Jamajce, a grupy składające się z DJ-ów, MC i inżynierów dźwięku szybko produkowały single w tym nowym stylu i grały je na licznych ulicznych imprezach. Druga fala muzyki ska (nazwana 2tone) zdominowała Wielką Brytanię pod koniec lat 70., kiedy do Wielkiej Brytanii napłynęła fala jamajskiej imigracji. Białym Brytyjczykom spodobał się styl i muzyka jamajskich rude boys. W dusznych salach tanecznych skinheadzi (kojarzeni dzisiaj głównie z białym neofaszyzmem) skankowali (tańczyli w charakterystyczny sposób) w rytm 54-46 Was My Number zespołu Toots and the Maytals.
Wbrew oczekiwaniom niepodległość Jamajki w 1962 roku nie przyniosła krajowi powszechnego dobrobytu. Zamiast tego przyszło rosnące bezrobocie, kurcząca się klasa średnia w miastach oraz masowe migracje ludności z terenów wiejskich do slumsów (shanty towns) wokół Kingston. O zubożałych, nieprzyjaznych obszarach takich jak Boys’ Town, Trench Town, Concrete Jungle możemy usłyszeć m.in. w 007 Shanty Town Desmonda Dekkera i The Aces czy w licznych utworach Marleya (Concrete Jungle, Trenchtown Rock). Chociaż okres transformacji przebiegał stosunkowo bezkrwawo, niezadowolenie klasy robotniczej i biedoty wobec policji i wymiaru sprawiedliwości było bardzo widoczne i w okresie narastającej dezorganizacji politycznej i społecznej pojawili się rude boys.
Wraz z powstaniem tej subkultury w jamajskiej muzyce popularnej zaczyna kształtować się specyficzny przekaz polityczny mówiący o ambiwalencji dotyczącej niepodległości, o nierównościach, przestępczości i korupcji władzy. Z czasem ten przekaz zaczął się radykalizować, co wykorzystywali nowi producenci muzyczni. Byli też tacy, którzy zjawisko rude boys próbowali potępiać. „Stop your fooling around, better think of your future” – śpiewał Dany Livingstone w A Message to You, Rudy. Niestety, coraz częściej rude boys byli gloryfikowani, a niektórzy uważali ich za bohaterów. „Strong like lion, we are iron. Rudies don't fear no boys – śpiewał dla odmiany Derrick Morgan w Tougher Than Tough. Do 1963 roku rude boys pragnący awansować społecznie zaczęli walczyć ze sobą o kontrolę nad gettem. Zacieśniły się sojusze między skorumpowanymi politykami a gangami rude boys. Ci uzbrojeni przez policję gangsterzy atakowali między innymi ofiary przymusowych eksmisji. Skutkiem była podziemna wojna w West Kingston, trwająca przez lata 60. i 70., o której możemy dowiedzieć się między innymi z kawałka Gunmen Are Coming to Town – zespołu The Heptones.
Około 1966 roku ska zaczyna być wypierane przez styl muzyczny zwany rocksteady. Czas rozwoju rocksteady jest przez wielu określany jako najbardziej wpływowy okres w rozwoju muzyki jamajskiej, chociaż trwał zaledwie dwa lata (1966-68). Szybki rytm ska znacznie zwolnił. Linie basowe zrobiły się jeszcze bardziej słyszalne, zaczęły przypominać to, co wkrótce stało się liniami basowymi roots reggae. Era rocksteady kojarzona była głównie z grupami wokalnymi (zwłaszcza triami). Rocksteady było pod wieloma względami muzyką „śpiewaków”: Techniques, Melodians, Gaylads, Silvertones czy Heptones. Rocksteady szybko ewoluowało i nabrało swobodnego i eleganckiego stylu, będąc w istocie jamajską wersją brzmienia Motown. Niestety, w przeciwieństwie do reggae, rocksteady nie odniosło trwałego sukcesu poza wyspą.
Pod koniec lat 60. rocksteady i ska zaczęły integrować się z ideologią rastafariańską, dając podstawy dla roots reggae, o czym będzie w następnym odcinku Roots and Fruits.