Felieton Słowo

Strefa free impro: Muzyka intuitywna – paradygmaty kreacji

Obrazek tytułowy

Część 1 – uwarunkowanie osobowościowe

„Wolna improwizacja – co za piękna koncepcja! To jak taniec na wietrze, malowanie na płótnie życia bez ograniczeń, to muzyka, która płynie z serca, bez nut, bez granic. To moment, w którym zanurzasz się w chwili, pozwalasz swoim myślom i działaniom swobodnie płynąć, bez sztywnych reguł czy planów. Wolna improwizacja to sztuka życia tu i teraz, z całym jej spontanicznym pięknem i nieprzewidywalnością” – taki tekst wypluł ChatGPT po wpisaniu hasła „wolna improwizacja”. Wpisując natomiast hasło „muzyka intuitywna” otrzymujemy: „Muzyka intuicyjna jest fascynującym światem dźwięków, gdzie artysta wchodzi w głębokie połączenie z własną intuicją, aby stworzyć coś autentycznego i organicznego. To proces, w którym muzyk oddaje się swoim wewnętrznym impulsom, bez konieczności przestrzegania sztywnych struktur czy z góry założonych planów. Dzięki temu tworzy się przestrzeń dla spontaniczności, ekspresji i odkrywania nowych brzmień. Muzyka intuicyjna może być bardzo osobistym doświadczeniem, zarówno dla artysty, jak i dla słuchacza, ponieważ przenosi nas w głąb emocji i uczuć bezpośrednio z serca twórcy”.

Ten artykuł rozpoczyna serię poświęconą zjawisku wolnej improwizacji. Teksty publikowane w JazzPRESSie będą częścią większego projektu, na który złożą się także wydarzenia koncertowe, publikacje płytowe i realizacja programu badawczego, którego finałem ma być publikacja książkowa. Częścią projektu badawczego mają być wywiady z czołowymi postaciami tego nurtu w Polsce. U moich rozmówców będę szukał cech i doświadczeń wpisujących się we wskazane przeze mnie paradygmaty kreacji, będące podstawą do tworzenia wartościowej muzyki intuitywnej.

Warto podkreślić, że przeprowadzone przeze mnie wywiady mają być zrealizowane w absolutnie wyjątkowych okolicznościach, mają być bowiem integralną częścią każdego zaplanowanego przeze mnie koncertu. Rozmowy mają odbyć się na scenie w środkowej części koncertu. Wspólnie, z udziałem wszystkich artystów biorących udział w koncercie,postaramy się przeanalizować to, co przed chwilą stało się na scenie. Wspólnie poszukamy źródeł, z których wypłynęła muzyka, którą przed chwilą usłyszeli słuchacze. Postaramy się opisać paradygmaty kreacji muzyki intuitywnej, które są głównym tematem tego projektu. Każdy z koncertów będzie zarejestrowany i posłuży mi do przygotowania wersji audio gotowej do publikacji. Jednocześnie kilka wybranych utworów, które powstaną podczas koncertów, posłuży mi do przygotowania partytur.

Zakończeniem realizacji całego projektu, które planuję na jesień 2025 roku, będzie finałowy koncert, podczas którego wykonane zostaną przygotowane przeze mnie partytury. Poszukamy wówczas odpowiedzi na pytanie, czy wykonanie takiej partytury przesunie powstałe w ten sposób dzieło w zupełnie inny rejon twórczości. Czy publiczne wykonanie takiej partytury będzie dla publiczności zgromadzonej na sali koncertowej doświadczeniem innym niż wysłuchanie koncertu intuitywnego?

„Improwizacja dla mnie jest zabawą ze znanymi językami i formami. Intuicja rozpoczyna się wtedy, gdy nie ma nic ustalonego z góry, kiedy wszystko powstaje w danym momencie. Granica między tymi dwoma pojęciami jest oczywiście płynna. Nie ma dobrej improwizacji bez użycia intuicji i nie ma dobrego grania z wykorzystaniem intuicji bez użycia technik improwizacji i doświadczenia. (…) Ale podstawowa dla grania intuicyjnego jest możliwość słuchania siebie, wyrażania tego, co czuje się w sobie tu i teraz,oraz – jeśli wykonuje się ją z innymi – dostrzeganie wszystkiego, co się dzieje wokół siebie”*. Ta krótka wypowiedź Markusa Stockhausena z listu do tancerki Emilii Sintoni z kwietnia 2010 roku zawiera właściwie istotę tego, co kryje się pod hasłem muzyka intuitywna.

Wnikając w sens wypowiedzi Markusa – syna twórcy muzyki intuitywnej Karlheinza Stockhausena – możnanazwaćtrzy podstawowe uwarunkowaniakreujące kompetencje muzykapodejmującego się wyzwania tworzenia intuitywnego. Są to uwarunkowania osobowościowe, doświadczenie indywidualne i uwarunkowania zewnętrzne, na które składa się zarówno wpływ współimprowizujących artystów, jak i czynniki określające miejsce, w którym dokonuje się akt twórczy. Najpierw zajmijmy się uwarunkowaniami osobowościowymi.

Markus Stockhausen pisze dalej – „podstawowa dla grania intuicyjnego jest możliwość słuchania siebie”**.W instrukcji skierowanej do muzyków mających za zadanie wykonanie najsłynniejszej partytury intuitywnej Karlheinza Stockhausena Aus den sieben Tagen czytamy: „Nic nie myśl. Czekaj, aż będzie w tobie całkiem cicho. Jeśli osiągniesz ten stan, zaczynaj grać. Kiedy tylko zaczniesz myśleć, przestań grać i spróbuj ponownie osiągnąć stan niemyślenia. Potem graj dalej”***. Inspirując się filozofią zen, Stockhausen usiłuje doprowadzić umysł realizującego partyturę muzyka do stanu pierwotnego. Uwolnić go od świadomego podążania za tym, co wyuczone, tym, co może podpowiadać rutyna. Co zatem wg zamysłu kompozytora ma kierować następstwem dźwięków, które w trakcie realizacji utworu mają wydobywać się z instrumentu wykonawcy?

Analizując uwarunkowania osobowościowe wykonawcy, można określić, jak indywidualne cechy wpływają na rezultat jego intuitywnej twórczości. Warto może zatem dociec, czy temperament, emocjonalność i inne cechy charakteru mają wpływ na muzykę, którą tworzy. W tego rodzaju badaniach można by posłużyć sięaparatem pojęciowym, którego dostarcza nam psychologiamuzyki czy psychologia twórczości. Edward Nęcka w książce Psychologia twórczości stwierdza: „Dokonany przegląd badań prowadzi nas do wniosku, że osoby twórcze wyróżniają się swoistym układem cech indywidualnych. Są ponadprzeciętnie inteligentne, chociaż powyżej pewnego progu inteligencja przestaje się liczyć jako determinanta twórczości. Cechują się szczególnym stylem poznawczym, przede wszystkim niezależnością od pola, intuicyjnością i skłonnością do narzucania własnych norm i reguł. W zakresie cech osobowości twórcze jednostki charakteryzują się otwartością, niezależnością i wytrwałością, które to cechy, jak zakłada przyjęty model osobowości twórczej, pełnią ważną funkcję determinowania przebiegu procesu twórczego”****.

Warto by pogłębić tezy zawarte w powyższym cytacie.W tym kontekście wypada przytoczyć jeszcze fragment tekstu brytyjskiego kompozytora, pianisty i wiolonczelisty Corneliusa Cardewa, który w roku 1966 opisał różnicę pomiędzy tradycyjnym uprawianiem muzyki w kręgu kultury europejskiej a muzyką improwizowaną. Przedstawił on wówczas koncepcję „bycia muzyką”, zawartąw przekonaniu o „zakorzenieniu” możliwości praktykowania swobodnej improwizacji w muzyce, w ścisłym związku z tożsamością artysty. Aby zobrazować swą tezę, Cardew posłużył się metaforą miasta: „Odwiedzając miasto po raz pierwszy, oglądasz je przy określonych warunkach pogodowych oraz nasłonecznieniu. Widzisz tylko powierzchnię, jednak historię jej formowania rozważać możesz tylko w kategoriach teoretycznych hipotez. Pozostając w tym samym miejscu przez całe lata, doświadczasz niezliczonych zmian nasłonecznienia i zwiedzasz wnętrza budynków, a to całkowicie zmienia twoje postrzeganie ich powierzchowności. Poznajesz mieszkańców, być może z jednym z nich bierzesz ślub – w końcu sam stajesz się mieszkańcem miasta, jego żywą częścią. Gdy zostaje ono zaatakowane, stajesz do walki; gdy zostaje oblężone, doświadczasz głodu. Jesteś miastem. Kiedy grasz muzykę, stajesz się nią”*****.

Rafał Mazur analizując powyższy cytat w artykule Muzyka swobodnie improwizowana – sztuka performatywna par excellence, konstatuje: „Jego «bycie muzyką» odnosi się do możliwości tak ścisłego związania tych umiejętności z tożsamością muzyka, że stapiają się one w jedno, i improwizator nie podejmuje decyzji w trakcie procesu kreacji utworu za pomocą myślenia dyskursywnego, lecz jego możliwość działania, szybkość percepcji i reakcja jest prawie na poziomie odruchów”*****.

Koncepcja „bycia muzyką” wydaje się zgrabnym pomostem do wskazania drugiego kluczowego dla kształtowania się osobowości muzyka-improwizatora uwarunkowania –doświadczenia indywidualnego, o którym napiszę w kolejnym artykule.

Ryszard Wojciul


*List Markusa Stockhausena do Emilii Sintoni, http://www.intuitive-music-and-more.com/de/improvisationvsintuitivemusic (dostęp: 5 czerwca 2022 r.).

* Bogusław Schaeffer, Kompozytorzy XX wieku*, tom II, Warszawa 1990, PWM, s. 155.

*** Tamże

*** Edward Nęcka, Psychologia twórczości*, Gdańsk 2003, GWP, str. 143.

**** Cornelius Cardew, Towards the Ethics of Improvisation*, wersja polska: Glissando #13-14, grudzień 2007 str. 128.

**** Rafał Mazur, Muzyka swobodnie improwizowana – sztuka performatywna par excellence*, Repozytorium Centrum Otwartej Nauki, https://depot.ceon.pl/bitstream/handle/123456789/3369/Mazur_Rafal.pdf;jsessionid=2A4190332983C633BC1445B24EB2B133?sequence=1 (dostęp: 5 czerwca 2022 r.).

Tagi w artykule:

Powiązane artykuły

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO