Fortune_czerwiec2022
Płyty Recenzja

Martin Listabarth – Dedicated

Obrazek tytułowy

Listabarth Records, 2022

Martin Listabarth to wiedeński kompozytor i pianista, którego mieliśmy okazję usłyszeć na ubiegłorocznym Międzynarodowym Festiwalu Pianistów Jazzowych w Kaliszu. Oprócz grania koncertów w triu czy duecie jazzowym Listabarth chętnie występuje jako solista. Nie stroni również od programu z muzyką klasyczną, której wpływów można z powodzeniem doszukać się także na jego jazzowych albumach. Na wydanym w marcu swoim drugim solowym albumie, wymownie zatytułowanym Dedicated, pianista odnosi się do ważnych dla siebie postaci.

W twardych, agresywnych dźwiękach pełen twórczego buntu pianista podąża swoją indywidualną muzyczną drogą, udowadniając na każdym kroku, że doskonale wie, jak za pomocą muzyki stworzyć odpowiedni nastrój. Porusza się w szerokim spektrum stylistycznym i emocjonalnym, począwszy od utworów melancholijnych, podążając poprzez inspirację klasyką, aż po głęboki blues czy energetyczny swing.

Do albumu dołączono książeczkę pozwalającą przyjrzeć się kolejnym postaciom, którym dedykowano każdy z dziesięciu zapisanych na płycie utworów. Przeczytać w niej można o grupie kobiet zgromadzonych wokół Lydii Huayllas, wspinających się na najwyższe góry Ameryki Łacińskiej, o bohaterze powieści Agathy Christie, mocnym – niczym twarde uderzenia w klawisze fortepianu – stylu narracji Michaela Köhlmeiera, ale też o autorze powieści Antonio Tabucchim czy legendarnej postaci, jaką był Basilio Calafati. Płyta zawiera także kompozycje będące hołdem złożonym tak różnym postaciom, jak Diego Maradona i Emily Dickinson. Utwór dedykowany poetce jest muzyczną interpretacją jednego z jej wierszy.

Niekiedy kompozytor sięga jednak znacznie głębiej, budując konstrukcję dzieła na dokonaniach danej postaci, jak miało to miejsce w przypadku Alana Turinga (ukryte kody muzyczne w utworze, opierające się na ciągu liczbowym 761954, czyli dacie samobójczej śmierci brytyjskiego matematyka, logika i kryptoanalityka), Marianne Werefkin (zastosowanie symboliki kolorów Skrjabina w muzyce, by nadać kompozycji barwy jednego z obrazów malarki) czy Marii Reiche (muzyczne nawiązanie do poglądów matematyczki i archeolog). Jak widać, jest to album, przy którym nie sposób się nudzić, skupiając się na muzyce, ale i na ukrytych pod nią znaczeniach.

Marta Ratajczak

Tagi w artykule:

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO