Papierowy JazzPRESS
! News

Zmarł Jimmy Heath

Obrazek tytułowy

Foto: John Lamparski/WireImage/Getty

I Walked With Giants: The Autobiography Of Jimmy Heath – tytuł wydanej w roku 2010 autobiografii skłania do refleksji nad rolą, jaką jej główny bohater odegrał w historii jazzu. Saksofonista, kompozytor, aranżer, wykładowca uniwersytecki Jimmy Heath zmarł 19 stycznia w wieku 93 lat.

Urodził się w rodzinie z muzycznymi tradycjami. Ojciec grał na klarnecie, matka śpiewała w chórze lokalnego kościoła. Każde z rodzeństwa grało na innym instrumencie. Notabene z braćmi, perkusistą Albertem Tootie Heathem i basistą Percym Heathem, Jimmy przez lata tworzył kwartet The Heath Brothers (towarzyszył im pianista Stanley Cowell).

PictureOfHeath.jpg

Muzyczną karierę rozpoczął jako saksofonista altowy w latach czterdziestych. Jego wzorami byli Johnny Hodges i Benny Carter. Grywał w big-bandach Arthura Woodsona, Calvina Todda, orkiestrze Nata Towlesa. W roku 1946 sformował własną orkiestrę, w której na drugim alcie grał John Coltrane. Był to początek długiej zawodowej, ale przede wszystkim osobistej przyjaźni tych dwóch artystów.

Wraz ze znaczną częścią muzyków swojego zespołu znalazł się w składzie grupy Dizzy’ego Gillespiego. Za namową grającego w niej Paula Gonsalvesa zmienił instrument na saksofon tenorowy. Na początku lat pięćdziesiątych Heatha zatrudnił Miles Davis, nagrywając na albumie Miles Davis Volume 1 kompozycję saksofonisty C.T.A. Na późniejszych albumach Milesa znalazły się jeszcze inne utwory Heatha Gingerbread Boy i The Serpent’s Tooth.

Komponował dla wielu znakomitości. Spod jego ręki wyszły między innymi For Minors Only, Gemini, Bruh Slim, 24-Hour Leave, Waverley Street, Mona’s Mood oraz Picture of Heath, rejestrowane na płytach przez Milta Jacksona, Juliana Priestera, Cannonballa Adderleya, Blue Mitchella i Sama Jonesa. Był nadwornym aranżerem wytwórni Riverside. W roku 2007 wraz z Seattle Repertory Jazz Orchestra nagrał napisaną przez siebie trzyczęściową suitę The Endless Search.

LittleManBigBand.jpg

Przez niemal dwie dekady wykładał na Queens College, udzielał się w pracach muzeum Louisa Armstronga. Z powodu niskiego wzrostu – ale i aluzyjnie do Charliego Parkera – nazywany był Little Bird. Udało mu się zwyciężyć w walce z nałogiem – choć uzależnienie od heroiny w latach pięćdziesiątych spowodowało, że na niemal pięć lat wylądował w więzieniu. Jego syn James Mtume jest uznanym multiinstrumentalistą i songwriterem.

Tytuł przywołanej na wstępie autobiografii oddaje dwoistość postrzegania przez Heatha własnej kariery. Z jednej strony widział się jako osobę, która zawsze towarzyszyła najwybitniejszym w ich osiągnięciach. Z drugiej – tlił się w nim żal z powodu niedocenienia, pozostawania w cieniu owych gigantów, bycia – jak sam to napisał – „niskim gościem, zawsze stojącym z boku”.

Tagi w artykule:

Powiązane artykuły

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO