dlugiJP 7/2021
! News

5 płyt do których chętnie wracam: Bartłomiej i Marcin Oleś

Obrazek tytułowy

fot. Blanka Tomaszewska

Bartłomiej i Marcin Olesiowe. Perkusista, kontrabasista. Kompozytorzy, producenci. Wybitny braterski duet, dwie fascynujące i znakomite osobowości światowej sceny muzycznej. Muzyka którą wykonują wymyka się gatunkowym klasyfikacjom. Jazz, współczesna kameralistyka, improwizacja - te muzyczne idiomy znajdziemy w działaniach kadego z nich.

Każda ich płyta stanowi wydarzenie na myzycznym rynku. Ubiegłoroczna Waterfall, z udziałem Piotra Orzechowskiego, została uznana za płytę roku , między innymi w plebiscycie JazzPRESS-u. W roku 2021 zaskoczyli wydaniem archiwalnych nagrań z Andrzejem Przybielskim.

Jako duet, występowali z plejadą sław: Kennym Wernerem, Davidem Murrayem, Chrisem Speedem, Erikiem Friedlanderem, Herbem Robertsonem, Williamem Parkerem, Theo Jörgensmannem, Mikołajem Trzaską, Davidem Murrayem, Kenem Vandermarkiem, Simonem Nabatovem, Michaelem Rabinowitzem, Jean-Lucem Cappozzą, Frankiem Gratkowskim, Robem Brownem, Markiem Taylorem, Albrechtem Maurerem, Andrzejem Przybielskim, Rudim Mahalle, Markiem O'Learym, Stanleyem Jordanem, Anthonym Colemanem, Hamidem Drake, Christopherem Dellem, Emmanuelle Somer.

Dla naszych słuchaczy wybrali pięć płyt do których chętnei powracają.


Talk Talk Spirit of Eden

Talk-Talk-cover.jpg

Czwarty album brytyjskiego zespołu z roku 1988 i pierwsza płyta na której grupa skierowała się ku kameralnemu post-rockowi. Eksperymentalny rock, jazz, ambient, klasyka, poetyckie teksty. Talk Talk uznawani są za pionierów gatunku, a Spirit of Eden za pierwszą płytę nagraną w tym stylu.


Andy Sheppard Quartet Romaria

shepard romaria.jpg

Album kontynuuje muzyczną podróż, rozpoczętą płytą Surrounded By Sea. Kwartet Shepparda uzupełniają: norweski gitarzysta Eivind Aarset, francuski kontrabasista Michel Benita oraz bardzo wszechstronny szkocki perkusista Sebastian Rochford.

CEEYS Wænde

ceeys.jpg

Bracia Daniel i Sebastian Selke w duetowej wiolonczelowo-fortepianowej, eksperymentalnej podróży muzycznej łączącej minimalizm, pop, jazz, ambient i kameralistykę.


John Coltrane A Love Supreme

love supreme.jpg

Płyta składa się z czteroczęściowej transowej suity. Z pewnością od A Love Supreme wiele się zaczęło. Bez tego albumu nie byłoby jazz-rocka lat siedemdziesiątych, Carlosa Santany, Archie Sheppa, czy Billa Laswella. Nie byłoby techno i wielu innych rzeczy. (Z recenzji Rafała Garszczyńskiego)


John Abercrombie Characters

cha rakters.jpg

Solowy album gitarzysty z roku 1978,

Tagi w artykule:

Powiązane artykuły

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO