Papierowy JazzPRESS
Książki Recenzja

Bill Milkowski – Jaco. Niezwykłe i tragiczne życie Jaco Pastoriusa

Obrazek tytułowy

Ipsum Bonum, 2019 Przekład: Paweł Marzec

„W trakcie czytania biografii Jaco nie opuszczało mnie poczucie niesprawiedliwości. Z życiorysu legendy gitary basowej wyłania się tragiczny obraz nie samego szaleńca, a naszego społeczeństwa, które toleruje wyjątkowość, ale tylko na płytach…”

Długo musieliśmy czekać na polskie wydanie książki Jaco. The Extraordinary and Tragic Life of Jaco Pastorius. Po raz pierwszy biografia ta ukazała się w 1995 roku, zatem polscy czytelnicy i fani muzyki musieli wykazać się dużą cierpliwością czekając aż tak długo. Celowo nie precyzuję grupy docelowej, ponieważ życiem i twórczością Jaco interesuje się prawie każdy basista i meloman. Wydać Jaco. Niezwykłe i tragiczne życie Jaco Pastoriusa odważyła się nowa gdańska oficyna Ipsum Bonum, która powstała przede wszystkim dla tej książki. Z racji tej wyjątkowości, a raczej zdecydowania się na szaleńczy – jak u Pastoriusa w późniejszych latach jego życia – krok, należy to wydanie potraktować nieco ulgowo. Książka bowiem zawiera błędy edytorskie, korektorskie, nie jest też typograficznym dziełem, natomiast najważniejsza jest treść i udostępnienie nam długo wyczekiwanej biografii. Nie będę streszczać książki z przyczyn oczywistych – zakładam, że większość Czytelników JazzPRESS-u przynajmniej pokrótce zna życie Jaco Pastoriusa, a jeśli nie, to tym bardziej nie chcę zepsuć przyjemności odkrywania tej niesamowitej historii.

Autorem Jaco. Niezwykłe i tragiczne życie Jaco Pastoriusa jest Bill Milkowski, amerykański krytyk muzyczny, dziennikarz, publicysta szanowany w środowisku jazzowym. Napisał także biografię Keitha Richardsa (wydaną w Polsce w 2012 roku pod tytułem Keith Richards. Skazany na rock and rolla). Zatem nie dziwi, że pod względem merytorycznym książka jest rzetelnym opisem zarówno życiorysu Jaco, ale również całego środowiska, możliwości i atmosfery lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Milkowski swoją wiarygodność zbudował nie tylko zapleczem zawodowym, ale i osobistą znajomością z Pastoriusem. Ich przyjaźń pozwoliła zrozumieć Jaco i realistycznie oddać jego ducha w książce, a także dodała element emocjonalny w narracji.

Można więc posądzić autora o subiektywizm. Uspokajam od razu, Milkowski jest przede wszystkim profesjonalistą, swoje uczucia względem muzyki i twórców potrafi zrównoważyć. Nie da się przecież w sposób chłodny opowiadać o sztuce… Tę osobistą więź autor przedstawia już w przedmowach (bo są dwie – do pierwszego wydania, oraz z 2004 roku – do reedycji). W nich już kipi tęsknota, podziw, a nawet sporo żalu. W nich także jest najwięcej indywidualnych opinii, wspomnień. Wraz z pierwszym rozdziałem autor pozostawia jednak osobiste wycieczki i oddaje głos innym ludziom. I właśnie wspomnienia pełnią tu najważniejszą rolę, niejako są równoważne z narratorem. Obszernym zbiorem wspomnień, bo 40-stronicowym [sic!], opatrzony jest także dodatek, znajdujący się na końcu wydania.

Książka dzieli się na cztery rozdziały, wyraźnie oddające kolejne etapy życia Jaco – Wczesne lata, Lata chwały, Ciemne lata i Finał, oraz siedemnaście podrozdziałów, które zatytułowane są nazwami zespołów, albumów wraz z konkretnym zakresem czasowym. Zatem biografia jest ułożona skrupulatnie według porządku chronologicznego.

Z życia Jaco znane są przede wszystkim szaleńcze ekscesy, prowokujące zachowania po spożyciu różnych substancji psychoaktywnych, jednak mało wiemy o jego pierwszych latach, dzieciństwie, młodości. Ku uciesze czytelników ciekawych korzeni oraz relacji w rodzinie, pierwszy rozdział poświęcony temu właśnie okresowi jest bardzo obszerny. Dowiadujemy się w nim, że Pastorius był kiedyś pozytywnym, lubiącym sport młodzieńcem, który stronił od używek, a nawet był orędownikiem czystości.

Nie zabrakło także dokładnego opisu ostatniego dnia z życia Jaco Pastoriusa, zawierającego sumiennie zebrane dowody i zeznania świadków z do dziś niewyjaśnionego przebiegu „bójki”, która była przyczyną śmierci Największego Basisty Świata – jak Milkowski zwykł określać Jaco w swojej książce. Oprócz szczegółów dotyczących rodziny i życia osobistego, Milkowski przede wszystkim skupia się na muzycznej przestrzeni Jaco tak, jak Pastorius stawiał rozwój artystyczny wyżej od rodziny, relacji i zdrowia. Zatem układ i dostosowanie treści książki są zgodne z podejściem do życia samego opisywanego.

Zapewniam, że jest to odpowiednia lektura dla muzyków, dziennikarzy i melomanów. Znajdziecie tu Państwo niuanse dotyczące technik gry na basie, podejścia do jazzu, współpracy w zespole, zmiany hierarchii w grupach, zależności i wzajemnych inspiracji. Nawet jeśli bardzo jesteśmy zaintrygowani instrumentalistyką, to jednak największą uwagę skupiamy na „przypadku Pastoriusa” – Milkowski opisał go, ale nie wyjaśnił. Jest tu największy basista świata, który wpadł we własną pułapkę wyjątkowości; który zmagał się z chorobą psychiczną; który nie otrzymał odpowiedniej pomocy i leczenia; który stał się ofiarą swojego przeznaczenia.

Mimo że Jaco. Niezwykłe i tragiczne życie Jaco Pastoriusa jest książką biograficzną, to lektura (już od Przedmowy) wzbudzała we mnie różnego rodzaju refleksje. Nie jest to tylko zbiór informacji, życie Pastoriusa (może też w połączeniu ze stylem wypowiedzi Milkowskiego) wprowadziło mnie w przestrzeń wielu pytań bez odpowiedzi. Czy Jaco miał predyspozycje do narcystyczno-maniakalnych zachowań? Czy sam postawił sobie poprzeczkę największego basisty wszechczasów? Czy może jego szybki sukces, a co za tym idzie – wygórowane i nieustające oczekiwania środowiska pchały go do próby pobicia samego siebie? Na ile społeczeństwo – z perspektywy 30 lat – zmieniło się i znalazło miejsce dla ludzi chorych psychicznie, a na ile to wykluczenie społeczne wciąż występuje? Na ile potrafimy zrozumieć wyjątkowe jednostki? A może umiemy czcić je i podziwiać tylko z dystansu? Lub tylko gdy są na szczycie?

Jaco jest przykładem poświęcenia całego swojego życia, podporządkowania się idei – w jego przypadku idei bycia artystą, wypełnienia swojego przeznaczenia. Czy w takim razie przeznaczenie artysty-legendy oznacza porzucenie człowieczeństwa?

Pozostawiam Państwa z tymi pytaniami i zachęcam do znalezienia własnych odpowiedzi na nie w książce Jaco. Niezwykłe i tragiczne życie Jaco Pastoriusa.

Autorka Aya Al Azab

Tagi w artykule:

Powiązane artykuły

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO