For tune - Maseli
Płyty Recenzja

Bence Vas & Big Band – Overture et al.

Obrazek tytułowy

Jazz Sound, 2020

Bence Vas, węgierski organista, kompozytor, aranżer oraz… malarz, mieszka w Polsce i udziela się na polskiej scenie jazzowej. Jest autorem lub współautorem czterech albumów nagranych w różnych składach – od tria po big-band. Niniejszy, piąty projekt Vasa został zrealizowany dzięki wsparciu Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej i powstał w czasie pandemii. Nagrania przygotowanego materiału dokonano z muzykami węgierskimi, głównie z Modern Art Orchestra, pod dyrekcją Dániela Dinnyésa. Ta dwudziestoczteroosobowa orkiestra o rozbudowanych sekcjach dętych może się pochwalić solidnym europejskim brzmieniem, a jej muzycy wykazują znakomitą dyscyplinę warsztatową.

Vas jako ambitny kompozytor pozostaje pod wyraźnym wpływem klasycznej twórczości Béli Bartóka, którego z kolei inspirowała węgierska muzyka ludowa (lecz nie ta z cygańskim rodowodem). Choć poszczególne sekcje i soliści orkiestry nie oddalają się od idiomu jazzowego swingowania, to w warstwach melodycznych zaznaczają się specyficzna harmonika, bogactwo partii ostinatowych i użycie lekko dysonujących interwałów. Całość brzmi dość monumentalnie i zdecydowanie serio.

W pięciu utworach zawartych na płycie brak wyraźnych partii ozdobnikowych, a bazują one na solidnie skrojonych aranżacjach. Ich cechą charakterystyczną jest naprzemienne wykorzystanie sekcji dętych, fletu, fortepianu, organów (zwłaszcza w dolnym rejestrze) oraz gitary. Choć aranżacje Vasa zawierają typowe dla jazzowych big-bandów elementy składowe, to są one zestawiane w nowych w pewien sposób układach. Powstałe formy, obojętne, czy będą miały charakter motoryczny, balladowy, mroczny czy taneczny, ciągle zaskakują nietuzinkowością naprzemiennego wykorzystania instrumentów.

Przy pełnym bogactwie aranżacyjnym stosunkowo mało jest w poszczególnych utworach partii solowych. Nierzadko kontrastują one z orkiestrowym tłem. Najczęściej popisy solo powierzono pianiście, autor projektu kurtuazyjnie nie zdominował ich na organach. Warte podkreślenia jest też niezwykle oryginalne wykorzystanie współbrzmień gitara-flet-organy czy fortepian-organy.

Autor Cezary Gumiński

Tagi w artykule:

Powiązane artykuły

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO