Fortune_czerwiec2022
Płyty Recenzja

John Scofield

Obrazek tytułowy

ECM, 2022

Tego muzyka nie trzeba przedstawiać, bo należy do najściślejszej światowej czołówki gitarowych wirtuozów. W trakcie trwającej pół wieku kariery artystycznej Scofielda powstało ponad czterdzieści płyt autorskich, a ma on na koncie grę z imponującą plejadą jazzowych gigantów. Jego mocne brzmienie jest charakterystyczne, a sposób frazowania da się rozpoznać już w pierwszym takcie. Jednocześnie jak kameleon potrafi bezbłędnie wtopić się w pełną gamę rozmaitych stylów granych przez kolegów. Bez względu na muzyczny kontekst ton jego gitary o silnie bluesowym zaśpiewie jest zawsze niezwykle jędrny, bogaty i tryska prawdziwie witalną energią. Co może zaskakiwać, dynamiczna artykulacja strun jego gitary sprawdza się również w balladowych nastrojach.

Niniejszy album jest z pewnością dla licznych fanów spotkaniem z kwintesencją umiejętności i stylistycznych zainteresowań Scofielda. To pierwszy tego typu projekt w jego bogatej fonografii, wydany w dodatku przez nobliwą oficynę ECM. Płyta została perfekcyjnie nagrana, co pozwala delektować się wszelkimi technicznymi smaczkami gry artysty. Scofield użył gitar zarówno o typowo elektrycznym, jak i bardziej akustycznym brzmieniu: pierwszą w roli prowadzącej, a drugą harmonizującej (wyznaczającej też charakterystyczny puls utworu). W pewnych partiach gitarzysta wykorzystał efekt zapętleń, użyty zawsze z należytym umiarem. Tym sposobem w każdej z trzynastu zaprezentowanych kompozycji wykreował odmienną atmosferę, co dostrzeże słuchacz, jeśłi wsłucha się w różnorodny repertuar, a nie potraktuje albumu jako muzyki tła.

Płytę otwiera ballada Coral autorstwa Keitha Jarretta, wyznaczając pewien kameralny klimat całości. Kolejny utwór jest w podobnym nastroju, ale formie lekko tanecznej – to Honest I Do, Scofield przypomina autorską kompozycję sprzed lat. Tych przypomnień własnych tematów jest więcej: raźnie swingująca wersja Elder Dance, melancholijny walczyk dedykowany żonie Mrs. Scofield's Waltz, wyciszający i jakby niedopowiedziany Since You Asked oraz wartko rozwijany Trance de Jour. Na płycie znalazły się także interpretacje jazzowych standardów: klasycznie rozswingowana wersja It Could Happen to You, lekko skoczna i pełna zdobień There Will Never Be Another You oraz nastrojowa My Old Flame.

Scofield niejednokrotnie akcentował swoją fascynację amerykańskim country, rockiem i rhythm’n’bluesem. Nie dziwi więc w zbiorze pojawienie się pełnej technicznych efektów, ale bardzo romantycznej, wersji tradycyjnego tematu Danny Boy. Natomiast inny klasyk country Junco Partner został osadzony na typowym dla niego rytmie „kociego kroku”. Jest też energetyczna interpretacja słynnego przeboju Buddy’ego Holly’ego – Not Fade Away. Na zakończenie mistrz jakby symbolicznie przypomina sentymentalny hit Hanka Williamsa – You Win Again, …ale to właśnie on jawi się nam jako ten „ponowny zwycięzca”.

Cezary Gumiński

Tagi w artykule:

Powiązane artykuły

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO