Płyty Recenzja

Pianohooligan – Critique of Swing in Two Parts

Obrazek tytułowy

(Warner Music Poland, 2024)

Po sześciu latach od wydania 24 Preludes & Improvisations Piotr Orzechowski (fortepian) powrócił z czwartym albumem solowym. Podobnie jak poprzednie trzy, również ten podpisuje artystycznym pseudonimem Pianohooligan, zapowiadając kolejną „dewastację” zdefiniowanych od lat muzycznych pojęć. To oczywiście prowokacyjny slogan, gdyż już na początku kariery muzyk przekonywał on, że przyjęcie tego określenia ma wyrażać postawę twórczą. Nic przecież nie rozwija tak kreatywności, jak zadawanie pytań o sens czy aktualność dotychczasowych przekonań.

Na najnowszym krążku autor, co wskazał w tytule, zastanawia się nad istotą nieodłącznego składnika jazzu, czyli swingu. Właśnie tu rodzi się poruszana przez niego kwestia – czy obecność tego elementu może definiować muzykę, a wręcz czy jakiekolwiek „wyjaśnienie” muzyki ma prawo bytu? „Po tradycję można sięgnąć, ale można ją też wywrócić” – stwierdził Orzechowski w rozmowie w RadioJAZZ.FM. Dla niego najistotniejsza w procesie twórczym jest wolność artysty, bo tylko ona może zapewnić właściwe wykorzystanie owych zdefiniowanych elementów lub ich zakwestionowanie. Jak dodał we wspomnianej rozmowie: „Walczę o to, żeby każdy odnalazł, co ten swing dla niego znaczy”. Pianista przeciwstawia się tym samym sztywnym pojęciom, uważając, że granie zgodne z normą zaprzecza sensowi jazzu. Tylko wyzbycie się etykiet i otwarcie na własną intuicję może uchronić ten gatunek przed stagnacją.

Critique of Swing in Two Parts została podzielona na dwie części, z których można wyodrębnić różnej długości niezależne formy, pasujące do siebie stylistyką. Pierwszą część dyptyku wypełniają spokojniejsze dźwięki, więcej tam nostalgii i wyciszenia. Druga jest dynamiczniejsza, oparta na szeregu chwytliwych tematów. W zamyśle artysta chciał w ten sposób umiejscowić element swingu w różnych estetykach, udowadniając, w jak dalece kontrastujących przestrzeniach może on naturalnie funkcjonować. Mimo że był to z gruntu zaplanowany akt, to jego rozwinięcie w improwizacji zaprowadziło autora w niespodziewane rejony. Warto więc spojrzeć na otrzymany efekt z perspektywy czysto muzycznej, odartej z krytycznej warstwy, którą wprowadza tytuł płyty. Wielkim błędem byłoby traktowanie Critique of Swing in Two Parts wyłącznie jako przyczynku do dyskusji o teorii muzyki, zwłaszcza że sam twórca nie ma potrzeby formułowania jasnych odpowiedzi. Najważniejsze bez wątpienia jest, jak owe przemyślenia rezonują w jego grze, a ta wypada znakomicie.

Jeśli szukać wniosków płynących z muzycznych rozważań, którymi pianista podzielił się ze słuchaczami na tej płycie, wskazałbym na przekonanie, by do muzyki, zwłaszcza jazzowej, podchodzić indywidualnie. Krytyka, według Orzechowskiego, to nic innego, jak rozszerzanie znaczenia danego zagadnienia, więc tylko osoba całkowicie wolna od uprzedzeń i ograniczeń może się jej skutecznie podjąć.

Jakub Krukowski

Tagi w artykule:

Powiązane artykuły

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO