Confusion
Płyta tygodnia Płyty Recenzja

Bester Quartet - Piazzolla Angels

Obrazek tytułowy

Generalnie to za Astorem Piazzolla raczej nie przepadam, jakoś nie trafia do mnie ze swoją muzyką. Co innego kompozycje, które dostają nowe życie, kiedy trafiają w dobre ręce. Jarosław Bester po raz kolejny udowodnił, nagrywając album z kompozycjami argentyńskiego mistrza tanga, że swoją pasją i muzyczną energią jest w stanie zarazić nie tylko członków zespołu, ale też od lat publiczność nie tylko na koncertach, ale również za pomocą nagrań studyjnych. W zasadzie znam jedynie kilku muzyków, którzy potrafią robić tak prawdziwą i pełną pasji muzykę bez udziału publiczności.

Kompozycje Astora Piazzolli wypełniające najnowszy album Bester Quartet – „Piazzolla Angels” zdają się być dobrym wyborem dla dowodzonego przez akordeonistę zespołu. Sam Piazzolla grał na instrumentach akordeonopodobnych i swoje kompozycje, często opierane na tradycji argentyńskiego tanga przygotowywał z myślą o tym instrumencie. Wielobarwne, dla europejskich słuchaczy nieuchronnie brzmiące nieco egzotycznie, melodyjne utwory bywają wybierane przez improwizujących muzyków, którzy potrafią zmieniać melodie Piazzolli w swoje własne, jedynie inspirowane oryginalnymi wykonaniami arcydzieła. W tym roku obchodzimy stulecie urodzin zmarłego w 1992 roku Piazzolli, nie podejrzewam jednak Jarosława Bestera o chęć wybicia się na fali tych obchodów, zauważanych przez fanów artysty rozsianych po całym świecie.

Niezależnie od kontekstu, stulecia, czy innej okazji do celebracji, kolejny album Bester Quartet to dziewięć doskonale brzmiących kompozycji, którymi muzycy zespołu udowadniają to, czego w zasadzie już udowadniać nie muszą, pasję, wyobraźnię, wirtuozerskie umiejętności, talenty improwizatorskie i absolutny uniwersalizm muzycznego przekazu. Tym razem źródłem inspiracji było nowe argentyńskie tango wymyślone przez Piazzollę jako połączenie tańca ludowego z odrobiną formalizmu muzyki poważnej i jazzowej improwizacji, zespół czerpał jednak przez wiele lat swojego istnienia z folkloru żydowskiego, greckiego, jazzowej awangardy amerykańskiej i wielu innych źródeł. Jarosław Bester potrafi zagrać wszystko i w dodatku zrobić to tak, żeby w muzykę tchnąć dodatkową niezwykle pozytywną energię i pozostawić na każdej melodii swój ślad.

W muzyce Piazzolli zawsze słychać odrobinę melancholii. Jest w niej też, mimo często gęstej faktury dużo oddechu, miejsca, w które można poutykać nuty niepotrzebne, albo ciągle zachowując ich dynamikę postawić na minimalizm, co nie wyklucza oczywiście dynamicznych pasaży i popisów solowych. Taką właśnie doskonałą równowagę odnalazł w kompozycjach wynalazcy nowego tanga Jarosław Bester ze swoim kwartetem. Przypuszczam, że lider jako akordeonista znał wcześniej kompozycje mistrza, choć jakoś nie zapamiętałem żadnej z tych melodii z koncertów zespołu. Nagranie albumu, nawet jeśli zostało w jakiś sposób zainspirowane setną rocznicą urodzin kompozytora, musiało więc kiedyś nastąpić. W efekcie powstał materiał, który mam nadzieję wejdzie na stałe do koncertowego repertuaru Bester Quartet, bo ma spory potencjał umożliwiający rozbudowę kompozycji o kolejne partie improwizowane.

RadioJAZZ.FM poleca! Rafał Garszczyński Rafal[malpa]radiojazz.fm

  1. Zita
  2. Oblivion
  3. La Muerte Del Angel
  4. Milonga Del Angel
  5. Fracanapa
  6. Resurreccion Del Angel
  7. Las Ciudades
  8. Invierno Porteno
  9. Por Una Cabeza

Bester Quartet Piazzolla Angels Format: CD Wytwórnia: Fortune Productions Data pierwszego wydania: 2021 Numer: 5906395808687

Jarosław Bester – acc, Dawid Lubowicz – viol, mand, Maciej Adamczak – b, Ryszard Pałka – dr.

Tagi w artykule:

Powiązane artykuły

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO