Schmidt sier-wrz
Płyty Recenzja

Laszlo Gardony – La Marseillaise

Obrazek tytułowy

Sunnyside Records, 2019

Na okładce obraz Eugène’a Delacroix Wolność wiodąca lud na barykady (La Liberté guidant le peuple), alegoria rewolucji. Zastanawiając się, czy zapowiada to rewolucyjną zawartość, ochoczo rozpocząłem słuchanie tej płyty, nie oglądając się na wcześniejsze recenzje dotyczące urodzonego na Węgrzech i od lat funkcjonującego na amerykańskiej scenie jazzowej pianisty. Zagłębiając się w album, zacząłem mieć wątpliwości co do samego jego pomysłu. Niewątpliwie do umiejętności muzycznych twórcy należy się odnieść z szacunkiem, niemniej jednak chyba zbyt rewolucyjnie podszedł on do prezentowanej przez siebie materii.

Nie neguję tego, że artysta ma prawo do wolności wypowiedzi, ale należałoby zadać sobie pytanie, czy rewolucja, którą chce się zaprezentować, będzie zrozumiała dla słuchacza. Rozumiem, że różne mogą być inspiracje do tworzenia, ale jeżeli na twórczym sztandarze artysty widnieje rewolucja, to tej rewolucji oczekuję, tymczasem czekało mnie rozczarowanie. Trudno odnaleźć logikę w połączeniu zagranego bardzo tradycyjnie Misty Errolla Garnera i Marsylianki w boogie-woogie, czy też nawiązującej do jazzu lat dwudziestych ubiegłego wieku kompozycji Gardony’ego – Bourbon Street Boogie. A jest tu jeszcze zagrana w szalonym boogie-woogie piękna neapolitańska pieśń ‘O Sole Mio.

Po kolejnym przesłuchaniu tej płyty nadal zadaję sobie pytanie – co artysta chciał osiągnąć przez tą szaloną i niezrozumiałą mieszankę? Nie ma wątpliwości, że na tej płycie Laszlo Gardony zaprezentował swoje umiejętności techniczne i dużą muzykalność. Ale czy naprawdę wszystkie pomysły należy utrwalać i dzielić się nimi z publicznością? Zabrakło mi tu dojrzałej myśli, która sprawia, że dzieło jest inspirujące i spójne. I choć mogą się pojawić głosy, że sztuka nie musi być logiczna, to jednak wydaje mi się, że nie może przytrafić się słuchaczowi nic gorszego niż to, że tylko artysta wie, dlaczego i co gra.

Andrzej Wiśniewski

Tagi w artykule:

Powiązane artykuły

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO